Tab Content

Profil

Twoje ostatnie wpisy
Wysłany: 17-07-2017 Temat postu: moj maz sie zmienil na gorsze w ciazy... przejdź do tematu
czesc dziewczyny, nie wiem po co pisze tego posta :(chyba chce sie poprostu wyzalic:( jestem w 35 tyg.ciazy i wszytsko na szczescie przebiega bardzo dobrze. Nie mam strasznych humorow, dbam o siebie i dom i czekam z niecierpliwoscia na moja coreczke. Z mezem jestem od az 14 lat z czego 8 po slubie. Od 10 lat razem mieszkamy w Anglii w swoim domu. Zawsze dom, kariera, remonty, znajomi, wycieczki byly na pierwszym planie i posiadanie dzieci zawsze schodzilo na dalszy plan... Moj maz zawsze swietnie dogadywal sie z dziecmi znajomych i rodziny, ja bylam bardziej dretwa w tych tematach :/ Caly zeszly rok coraz czesciej powtarzal, ze powinnismy sie postarac o dzidziusia- to ja nie bylam pewna. Rzadko sie kochamy pare razy w roku bo zycie w Londku to wyscig szczurow, stres i brak czasu. A styczniu sie dowiedzialam ze jestem w ciazy! Plakalam i nie wierzylam, ze to sie stalo przy ilosci naszych paru stosunkow na rok. Moj maz byl wniebowziety i bardzo sie cieszyl- duzo mi pomagal na poczatku( przywozil zakupy, robil obiady, zmienil okna i robil remonty w domu.,powiedzial zebym sobie zostala w domu i nie pracowala, chwali ze ladnie wygladam i sexy mimo ze sie rzadko kochalismy). Cieszylam sie i naprawde odpoczelam przez pare miesiecy psychicznie i fizycznie siedzac w domu. Wszytskie kolezanki mi zazdrosicily!! Wszystko zaczelo sie psuc niedawno od 8 miesiaca- kiedy brzuszek zaczal byc coraz bardzie widoczny i ciaza stala sie namacalna. Chyba zaczelo do niego docierac, ze juz nie ma powrotu do dawnego zycia studenckeigo i czekaja nas obowiazki. Ja pokochalam to dziecko i wlaczyl mi sie instynkt macierzynski wiec zaczelam byc smutno widzac, ze mezowi przestalo zalezec i ze wcale nie wyczekuje tego dziecka tak jak ja!:eek: Ze jestem tolerancyjna i wiem ze moj maz ciezko pracuje caly rok zgodzilam sie zeby pojechal na wycieczke motorowa w Alpy z kolega na 2 tyg, w ramach ostatnich wakacji i sie rozerwal. Motory i zwiedzanie to jego wielkie hobby wiec chcialam byc mila i pozwolic mu pojechac. Z 5 kolegow pojechal tylko 1 kolega po rozwodzie z 3 dzieci zostawionych, bo pozostale dziewczyny sie nie zgodzily puscic mezow (1 dziewczyna jest tez w 8 miesiacu, druga ma dziecko). Ja chcialam byc inna i wyrozumiala. Myslalam, ze jezeli pozwole mu jechac to ,moj maz wroci pelen werwy i ochoty do zakonczenia remontow przed dzidziusiem. Jaka ja bylam naiwna!!!:mad: Maz poczul wolnosc, wrocil nieuprzejmy, zaczal na mnie krzyczec bez powodu, doprowadzac mnie do placzu, nie interesuje sie ani wyprawka ani remontami. Blagam go zeby zaczal malowac sciany bo potem juz bedzie za pozno i nic do niego nie dociera. Sama bym sobie to zrobila jakbym tylko mogla! :mad: Odkad wrocil to wymysla tylko wymowki zeby wyjsc z domu, zaprasza kolegow na grille i posiadowki w weekendy- a czas leci bezproduktywnie. Zaczal popijac piwka- kiedy on nigdy nie pil i komentowac fajne laski w teledyskach. Zrobil sie leniwy, arogancki, zlosliwy, zachowuje sie jak nastolatek, wspomina stare czasy i unika tematu dziecka jak ogien... Kompletnie mnie wkurzyl jak oswiadczyl ze chce jechac do Polski na weekend teraz na klasowe spotkanie po latach czyli picie wodki do rana w jakiejs knajpie. Kopara mi opadla, ze chce mnie zostawic w 9 miesiacu ciazy sama jak mozna juz urodzic wtedy kiedykolwiek. Powiedzialam ze sie absolutnie nie zgadzam i zeby docenil ze byl chociaz na jednych wakacjach ostatnio a ja sie meczylam w domu z brzuchem (nie moglam spac, zle sie czulam bo przeciez to juz juz ostatni trymestr i ciezko bo upaly). Moj maz zaczal robic awanture ze go ograniczam tak dobrze czytacie OGRANCZAM i ze i tak chce jechac bo to tylko weekend i ze przesadzam. Zrobilo mi sie strasznie smutno, ze przedklada kolegow ze starych lat, ktorych by nie poznal na ulicy ponad mnie i dziecko! :( Dodalam ze taki wyjazd to oplata za samolot i inne rozrywki i zeby lepiej oszczedzal na wyprawke i remonty! W koncu po 3 dniach plakania i klotni oznajmil ze nie pojedzie ale dalej jest zly i uwaza ze przesadzam i robie mu na zlosc. Nie wiem co w niego wstapilo- moja mama przyjechala mnie wesprzec na pare miesiecy i sama juz zawalu dostaje przy nas i mowi ze on sie zmienil nie do poznania, jest nieodpowiedzialny i niedojrzaly do roli ojca a to on namawial na dziecko gdzie ja nie chcialam :confused: O jakich on ograniczeniach mowi, a czy ja nie jestem ograniczona teraz w tylu sprawach???? :mad: 3 tyg temu w weekend nocowal u nas 1 kuzyn czyli impreza, grill, wodka i wydana kasa..2 tyg temu koledzy z pracy grill w sobote i kolejny w niedziele tez przy bombie. W ten wekend kolejna para z rodziny nocowala i ja sama siedzialam w domu kiedy oni zwiedzali i pojechali nad morze na caly dzien do 12 w nocy. A ja siedze jak idiotka sama bo on musi rozrywac wszystkich naokolo zamiast dokanczac remonty czy wyprawke. Jestem zalamana :( Najgorsze jest to ze jego rodzinka ma go za aniola i mysli ze bardzo mi pomaga w ciazy i sie przejmuje. Tylko mama mnie rozumie ale tez nakreca non stop i zalamuje jak w kolko mi powtarza jak on sie zachowuje... Co mam robic? Jak to mozliwe ze moje zycie potrafilo sie przewartosciowac sie o 360st i dziecko jest dla mnie na pierwszym planie a moj maz zachowuje sie jak 35 letni narcyz, egoista i nastolatek z potrzeba imprezowania, rozrywek, hobby i kolegow? Czy ktos byl w podobnej sytuacji?:(
Wysłany: 06-07-2017 Temat postu: Co denerwuje ciężarne przejdź do tematu
mnie strasznie, strasznie denerwuja ciagle wizyty dalszych i blizszych znajomych! dostalam alergie na ludzi przebywajacych w moim domu i nas odwiedzajacych!# jestem prawie w 9 miesiacu i ja chce miec tylko SWIETY SPOKOJ, cisze, moja muzyke i ksiazke i chodzenie w pizamie caly dzien! moj Maz wprosty przeciwnie-dusza towarzystwa zaprasza bez uzgodnienia kolegow a to na piwo, a to na grilla. a to auto pomoc naprawic, a to motor komus poskladac! ja dostaje furii- zamykam sie w pokoju i z nikim nie gadam i on mi jeszcze robi wyrzuty ze jestem nie mila dla znajomych! grunt ze moj kochany mezus stawia kolegow ponad to co ja chce! jeszcze gdyby Ci jego koledzy byli normalni- ale on zadaj mi tone nieprzyzwoitych i niezrecznych pytan o ciaze wiec niech spadaja!!!!ale jestem zlaaaa
Wysłany: 08-06-2017 Temat postu: dziecko-lepiej po prawej czy lewej stronie? przejdź do tematu
jezu tu nikt nie odpowiada na zadne pytania....to jest takie wkurzajace! wypisuje sie z tego forum ...!!!!:mad: jestem bardzo zawiedziona!:mad:
Wysłany: 07-06-2017 Temat postu: dziecko-lepiej po prawej czy lewej stronie? przejdź do tematu
Czesc dziewczyny, Jestem w 29 tyg ciazy i wszystko przebiega ok. Bylam u poloznej w 28 tyg. i potwierdzila moje przypuszczenia, ze dzidzia juz sie odwrocila glowka w dol wiec super!:) Pow. jej, ze moj brzuch jest bardzo asymetrycznyv(mam non stop duze 'wybulenie' po prawej stronie brzucha) i ze czuje plecy/pupe dziecka wypiete po prawej stronie przez caly czas, czkawki na dole kolo pecherza moczowego i kopniaki pod zebrami. Serce tez bije pod pepkiem po prawej stronie- co sprawdzala polozna co tylko potwierdzilo, ze dziecko upatrzylo sobie przebywanie po prawej stronie. Pytanie: Czy jezeli dziecko jest ulozone glowka w dol i twarza w strone plecow mamy czyli prawidlowo- to ma jakies znaczenie po ktorej stronie brzucha ogolnie jest ulozone jego cialko po lewej czy po prawej??????:confused: Czy to ma jakies znaczenie w trakcie porodu naturalnego i tego jak bedzie' schodzilo' w dol szyjki???:confused:
Wysłany: 03-06-2017 Temat postu: Ciąża to prywatna sprawa przejdź do tematu
tez nie cierpie jak ktos sie za bardzo interesuje moja ciaza i komentuje co mam robic :confused: A wiecie co jest najbardziej wkurzajace??? Jak komentuja to faceci, ktorzy naprawde maja zero pojecia o temacie i a zachowuja sie jakby pozjadali wszytskie rozumy!!!:mad: Jestem w 7 miesiacu i spotkalam sie ostatnio z wieloma kolegami mojego meza, ktorzy postanowili mi dac dobre rady dotyczace ciazy i porodu. Bylam zla, zszokowana i wkurzona na maxa- podniesli mi tylko cisnienie!!!!:mad: Jeden 'znawca' powiedzial mi na przyklad, ze: 'lepiej jak bym miala cesarke bo mniej boli i juz w Pl teraz 80% kobiet ma cesarke, ze rodzenie naturalnymi metodami to przeszlosc'. :eek: Ja odpowiedzialam skad ma takie informacje i ze to za przeproszeniem: g..o prawda! Doczepil sie tez ze pije wode gazowana zamiast nie gazowanej i ile mam przytyc ! Czy Wy w to uwierzycie????:eek: Inni koledzy Meza powiedzieli mi ze mam za maly brzuch jak na ten miesiac i ze dziwne i ze napewno dziewczynka bo ma 'taki rozlazly brzuch ksztalt' :mad: Ja zwariuje dalej nosze ubrania w rozmiarze malym i srednim i przytylam 9 kilo. Wszytsko mam ksiazkowo i nawet rozmiar brzucha polozna potwierdzila, ze ksiazkowo w centymetrach. Ludzie sa bezczelni i bez taktu !!!! Co faceci moga wiedziec o bolu, ciazy, porodzie i uczuciach kobiety w ciazy>>?? ?:mad: Nie mialabym nic przeciwko radom starszym Mam, Babc ale dziekuje bardzo za rady nie nic nie wiedzacych chlopow!!!!!!!:mad:
Wysłany: 06-04-2017 Temat postu: lozysko wysoko na przedniej scianie? przejdź do tematu
czesc, bylam wczoraj na skanie polowkowym (20tyg) i stwierdzono u mnie placenta anterior high (mieszkam w Londynie). wyglada na to, ze mam lozysko polozone wysoko na przednie scianie i moge odczuwac mniejsze ruchy dziecka, tak?? Jak bedzie wygladal porod przy takim ulozeniu albo czy sa jeszcze jakies inne problemy przy takim ulozeniu????:confused: odczuwam ruchy dziecka juz od 16tego tyg, wiec tym sie nie martwie. Ale szukalam wiecej informacji na temat polozenia lozysk i co one oznaczaja, ale nie udalo mi sie tak duzo znalezdz. ktos ma jakies informacje/linki zeby poczytac o moim typie polozenia lozyska??? wielkie dzieki!:)
Wysłany: 04-04-2017 Temat postu: Pewnie jedyna taka tutaj :( przejdź do tematu
Trzymaj sie i nie daj sie! Jest wiele dziewczyn, ktore udaja ze wszytsko jest pieknie i kolorowo! Ale ciaza to nie bajka tylko stos wyrzeczn, obaw i dolegliwosci! I niech nikt nie powie ze jest inaczej! Pozdrawima cieplutko!:rolleyes:
Wysłany: 04-04-2017 Temat postu: Pewnie jedyna taka tutaj :( przejdź do tematu
O Boze, czuje jakbym czytala o sobie!:( tez mam 30 lat, od 10 lat mieszkam w Londynie z ukochanym mezem, z ktorym jestem juz ponad 13 lat. Mam swoj dom i mialam swietna prace i znajomych do czasu kiedy sie dowiedzialam ze jestem w ciazy. Co czulam? szok, niedowierzanie, strach i moze troche dumy, ze jednak jestem zdrowa i mi sie udalo zajsc w ciaze. Zycie wywrocilo mi sie do gory nogami. Wszyscy wkolo zachwyceni, maz wniebowziety i mama dogryzajaca, ze juz najwyszy czas. A ja, mimo ze odczuwam radosc, to sa tez dni kiedy czuje sie jakby ktos mnie wykorzystal i rzadzi moim zyciem 24/7. Winie sie, ze jestem samolubna, prozna przeciez mam tyle kolezanek, ktore by wszytsko zrobily za dziecko i wspierajacego meza. Mija 5 miesiac, dbam o siebie w 100%, chce zeby dziecko bylo zdrowe i szczesliwe. Ale czuje ze moje zycie zamienilo sie w nudne, przewidywalne i pelne wyrzeczen. Boje sie tez panicznie porodu, opieki angielskiej gdzoie kazda wizyta to tylko stres. Boje sie czy z dzieckiem bedzie wszytsko dobrze chociaz jak narazie wszytsko jest dobrze. Licze ruchy, uwazam w jakiej pozycji spie, jem, co jem, kiedy jem, jakiej muzyki slucham itd.itp. Czuje ze powoli wariuje.. Mam cicha nadzieje, ze jak urodzi sie maluszek to wszytsko mi przejdzie i bede w siodmym niebie. Narazie jest jak jest.. Nijako.. Chetnie napilabym sie szklanke wina, zjadla sushi, poszla na solarium i wepchla w moj stroj kapielowy rozmiar 36 i pojechala samolotem w tropiki, jak to bylo zaplanowane. Zycie zaplanowalo jednak co innego dla mnie i mam wielka nadzieje, ze na lepsze :o
Wysłany: 21-03-2017 Temat postu: seks w 18 tyg.? tak czy nie? przejdź do tematu
czesc dziewczyny! Jestem w 18 tyg. i to moja pierwsza ciaza, ktora bardzo przezywam i bardzo na siebie uwazam! czasami moze nawet do przesady hehe ;) Czuje ze moje zycie obrocilo sie o 180stopni i wszystko sie kreci wokol mojego dzidziusia - od diety, do rzucania nalogow ;-), po garderobe i pozycje do spania hahahha :) Chcialabym ozywic troche atmosfere w sypialni bo od poczatku ciazy kochalismy sie tylko 2 razy..:( wszytsko to spowodowane bylo naszymi obawami, albo bardziej moimi czy nie poronie albo cos sie nie stanie.. Nie mam przeciwskazan od lekarza do seksu, ale mam silna blokade w glowie i nie wiem jak sie od niej uwolnic... Czuje sie bardziej atrakcyjnie i seksownie i maz mi powtarza ze bardzo go krece, moje nowe ksztalty i to ze jestem w ciazy..:p Tylko jak tu sie wziac do roboty? ktos w podobnej sytuacji? jakies przemyslenia/rady??:rolleyes:
Wysłany: 21-03-2017 Temat postu: Rzucenie Palenia . 23 tydzień ciąży . przejdź do tematu
ja rzucilam w ten sam dzien co sie dowiedzialam ze jestem w ciazy! ;) kupilam rano paczke papierosow i od razu cala oddalam kolezance po zrobionym tescie hahah:p nie wiem jak mi sie to udalo, ale mysle ze zdrowy rozsadek i kwestia silnej woli sa tu podstawa do sukcesu!:o nie chce nikogo oceniac, ale kobiety ktore sobie wmawiaja ze: jakos to bedzie, inne rodza zdrowe a pily i palily, mi sie uda bo jestem zdrowa itd.itp. sa NAIWNE i EGOISTYCZNE!!!!:mad: nigdy nie wiesz jak Cie los potraktuje i moze akurat Tobie sie nie uda urodzic zdrowego dziecka- czego oczywiscie nikomu nie zycze! Zycze wszytskim palaczkom duzo silnej woli i zdrowka!;)
Strona 1 z 2
Ostatnie wpisy w obserwowanych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Grupy, których jesteś członkiem
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnio odwiedzane
Wysłany: 25-07-2017 Temat postu: Oznaki zbliżającego się porodu? przejdź do tematu
Ja za chwile zaczynam 38tc. W nocy wstaje coraz częściej na siku i tez mam dość. Nie śpię dobrze,bo ciagle budze sie zalana potem. Mam wrażenie,ze mam Mokra bieliznę ale w łazience okazuje sie,ze wszystko jest ok. Od wczoraj co jakiś czas pobolewa mnie brzuch jak na okres. Nie...
Wysłany: 21-07-2017 Temat postu: Twardy brzuch pod koniec ciąży/ skurcze przejdź do tematu
wtedy coraz czesciej lezalam na supermami poduszce ortopedycznej bo w jednej linii trzyma kark kregoslup i biodra
Wysłany: 21-07-2017 Temat postu: Twardy brzuch pod koniec ciąży/ skurcze przejdź do tematu
wtedy coraz czesciej lezalam na supermami poduszce ortopedycznej bo w jednej linii trzyma kark kregoslup i biodra
Wysłany: 21-07-2017 Temat postu: Twardy brzuch pod koniec ciąży/ skurcze przejdź do tematu
wtedy coraz czesciej lezalam na supermami poduszce ortopedycznej bo w jednej linii trzyma kark kregoslup i biodra
Wysłany: 21-07-2017 Temat postu: Twardy brzuch pod koniec ciąży/ skurcze przejdź do tematu
wtedy coraz czesciej lezalam na supermami poduszce ortopedycznej bo w jednej linii trzyma kark kregoslup i biodra
Wysłany: 19-07-2017 Temat postu: moj maz sie zmienil na gorsze w ciazy... przejdź do tematu
czesc dziewczyny, nie wiem po co pisze tego posta :(chyba chce sie poprostu wyzalic:( jestem w 35 tyg.ciazy i wszytsko na szczescie przebiega bardzo dobrze. Nie mam strasznych humorow, dbam o siebie i dom i czekam z niecierpliwoscia na moja coreczke. Z mezem jestem od az...
Wysłany: 19-07-2017 Temat postu: Silne bóle brzucha przejdź do tematu
A to nie sa zaparcia , czy wzdęcia ? W ciązy one są bardzo "popularne" niestety... Może zobacz czy Dicopeg Ci pomoże. Ja ten junior podawałam córce jak miała problemy. Spokojnie to nie czopki tylko proszek do rozporządzenia z woda.
Wysłany: 17-07-2017 Temat postu: Co denerwuje ciężarne przejdź do tematu
Poczekaj, aż mąż będzie nie w formie i zaproś swoje koleżanki ;) Może coś zrozumie ...
Wysłany: 17-07-2017 Temat postu: Co denerwuje ciężarne przejdź do tematu
Poczekaj, aż mąż będzie nie w formie i zaproś swoje koleżanki ;) Może coś zrozumie ...
Wysłany: 17-07-2017 Temat postu: moj maz sie zmienil na gorsze w ciazy... przejdź do tematu
czesc dziewczyny, nie wiem po co pisze tego posta :(chyba chce sie poprostu wyzalic:( jestem w 35 tyg.ciazy i wszytsko na szczescie przebiega bardzo dobrze. Nie mam strasznych humorow, dbam o siebie i dom i czekam z niecierpliwoscia na moja coreczke. Z mezem jestem od az...
Ostatnie wpisy znajomych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajomi
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego
Ulubione wpisy w blogach
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
martiii1986
aktywnosc martiii1986
Zarejestrowany 12-02-17
Ostatno aktywny: Dzisiaj 10:52

Albumy

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Wpisy

Wysłany: 17-07-2017 Temat postu: moj maz sie zmienil na gorsze w ciazy...
czesc dziewczyny, nie wiem po co pisze tego posta :(chyba chce sie poprostu wyzalic:( jestem w 35 tyg.ciazy i wszytsko na szczescie przebiega bardzo dobrze. Nie mam strasznych humorow, dbam o siebie i dom i czekam z niecierpliwoscia na moja coreczke. Z mezem jestem od az 14 lat z czego 8 po slubie. Od 10 lat razem mieszkamy w Anglii w swoim domu. Zawsze dom, kariera, remonty, znajomi, wycieczki byly na pierwszym planie i posiadanie dzieci zawsze schodzilo na dalszy plan... Moj maz zawsze swietnie dogadywal sie z dziecmi znajomych i rodziny, ja bylam bardziej dretwa w tych tematach :/ Caly zeszly rok coraz czesciej powtarzal, ze powinnismy sie postarac o dzidziusia- to ja nie bylam pewna. Rzadko sie kochamy pare razy w roku bo zycie w Londku to wyscig szczurow, stres i brak czasu. A styczniu sie dowiedzialam ze jestem w ciazy! Plakalam i nie wierzylam, ze to sie stalo przy ilosci naszych paru stosunkow na rok. Moj maz byl wniebowziety i bardzo sie cieszyl- duzo mi pomagal na poczatku( przywozil zakupy, robil obiady, zmienil okna i robil remonty w domu.,powiedzial zebym sobie zostala w domu i nie pracowala, chwali ze ladnie wygladam i sexy mimo ze sie rzadko kochalismy). Cieszylam sie i naprawde odpoczelam przez pare miesiecy psychicznie i fizycznie siedzac w domu. Wszytskie kolezanki mi zazdrosicily!! Wszystko zaczelo sie psuc niedawno od 8 miesiaca- kiedy brzuszek zaczal byc coraz bardzie widoczny i ciaza stala sie namacalna. Chyba zaczelo do niego docierac, ze juz nie ma powrotu do dawnego zycia studenckeigo i czekaja nas obowiazki. Ja pokochalam to dziecko i wlaczyl mi sie instynkt macierzynski wiec zaczelam byc smutno widzac, ze mezowi przestalo zalezec i ze wcale nie wyczekuje tego dziecka tak jak ja!:eek: Ze jestem tolerancyjna i wiem ze moj maz ciezko pracuje caly rok zgodzilam sie zeby pojechal na wycieczke motorowa w Alpy z kolega na 2 tyg, w ramach ostatnich wakacji i sie rozerwal. Motory i zwiedzanie to jego wielkie hobby wiec chcialam byc mila i pozwolic mu pojechac. Z 5 kolegow pojechal tylko 1 kolega po rozwodzie z 3 dzieci zostawionych, bo pozostale dziewczyny sie nie zgodzily puscic mezow (1 dziewczyna jest tez w 8 miesiacu, druga ma dziecko). Ja chcialam byc inna i wyrozumiala. Myslalam, ze jezeli pozwole mu jechac to ,moj maz wroci pelen werwy i ochoty do zakonczenia remontow przed dzidziusiem. Jaka ja bylam naiwna!!!:mad: Maz poczul wolnosc, wrocil nieuprzejmy, zaczal na mnie krzyczec bez powodu, doprowadzac mnie do placzu, nie interesuje sie ani wyprawka ani remontami. Blagam go zeby zaczal malowac sciany bo potem juz bedzie za pozno i nic do niego nie dociera. Sama bym sobie to zrobila jakbym tylko mogla! :mad: Odkad wrocil to wymysla tylko wymowki zeby wyjsc z domu, zaprasza kolegow na grille i posiadowki w weekendy- a czas leci bezproduktywnie. Zaczal popijac piwka- kiedy on nigdy nie pil i komentowac fajne laski w teledyskach. Zrobil sie leniwy, arogancki, zlosliwy, zachowuje sie jak nastolatek, wspomina stare czasy i unika tematu dziecka jak ogien... Kompletnie mnie wkurzyl jak oswiadczyl ze chce jechac do Polski na weekend teraz na klasowe spotkanie po latach czyli picie wodki do rana w jakiejs knajpie. Kopara mi opadla, ze chce mnie zostawic w 9 miesiacu ciazy sama jak mozna juz urodzic wtedy kiedykolwiek. Powiedzialam ze sie absolutnie nie zgadzam i zeby docenil ze byl chociaz na jednych wakacjach ostatnio a ja sie meczylam w domu z brzuchem (nie moglam spac, zle sie czulam bo przeciez to juz juz ostatni trymestr i ciezko bo upaly). Moj maz zaczal robic awanture ze go ograniczam tak dobrze czytacie OGRANCZAM i ze i tak chce jechac bo to tylko weekend i ze przesadzam. Zrobilo mi sie strasznie smutno, ze przedklada kolegow ze starych lat, ktorych by nie poznal na ulicy ponad mnie i dziecko! :( Dodalam ze taki wyjazd to oplata za samolot i inne rozrywki i zeby lepiej oszczedzal na wyprawke i remonty! W koncu po 3 dniach plakania i klotni oznajmil ze nie pojedzie ale dalej jest zly i uwaza ze przesadzam i robie mu na zlosc. Nie wiem co w niego wstapilo- moja mama przyjechala mnie wesprzec na pare miesiecy i sama juz zawalu dostaje przy nas i mowi ze on sie zmienil nie do poznania, jest nieodpowiedzialny i niedojrzaly do roli ojca a to on namawial na dziecko gdzie ja nie chcialam :confused: O jakich on ograniczeniach mowi, a czy ja nie jestem ograniczona teraz w tylu sprawach???? :mad: 3 tyg temu w weekend nocowal u nas 1 kuzyn czyli impreza, grill, wodka i wydana kasa..2 tyg temu koledzy z pracy grill w sobote i kolejny w niedziele tez przy bombie. W ten wekend kolejna para z rodziny nocowala i ja sama siedzialam w domu kiedy oni zwiedzali i pojechali nad morze na caly dzien do 12 w nocy. A ja siedze jak idiotka sama bo on musi rozrywac wszystkich naokolo zamiast dokanczac remonty czy wyprawke. Jestem zalamana :( Najgorsze jest to ze jego rodzinka ma go za aniola i mysli ze bardzo mi pomaga w ciazy i sie przejmuje. Tylko mama mnie rozumie ale tez nakreca non stop i zalamuje jak w kolko mi powtarza jak on sie zachowuje... Co mam robic? Jak to mozliwe ze moje zycie potrafilo sie przewartosciowac sie o 360st i dziecko jest dla mnie na pierwszym planie a moj maz zachowuje sie jak 35 letni narcyz, egoista i nastolatek z potrzeba imprezowania, rozrywek, hobby i kolegow? Czy ktos byl w podobnej sytuacji?:(
Wysłany: 06-07-2017 Temat postu: Co denerwuje ciężarne
mnie strasznie, strasznie denerwuja ciagle wizyty dalszych i blizszych znajomych! dostalam alergie na ludzi przebywajacych w moim domu i nas odwiedzajacych!# jestem prawie w 9 miesiacu i ja chce miec tylko SWIETY SPOKOJ, cisze, moja muzyke i ksiazke i chodzenie w pizamie caly dzien! moj Maz wprosty przeciwnie-dusza towarzystwa zaprasza bez uzgodnienia kolegow a to na piwo, a to na grilla. a to auto pomoc naprawic, a to motor komus poskladac! ja dostaje furii- zamykam sie w pokoju i z nikim nie gadam i on mi jeszcze robi wyrzuty ze jestem nie mila dla znajomych! grunt ze moj kochany mezus stawia kolegow ponad to co ja chce! jeszcze gdyby Ci jego koledzy byli normalni- ale on zadaj mi tone nieprzyzwoitych i niezrecznych pytan o ciaze wiec niech spadaja!!!!ale jestem zlaaaa
Wysłany: 08-06-2017 Temat postu: dziecko-lepiej po prawej czy lewej stronie?
jezu tu nikt nie odpowiada na zadne pytania....to jest takie wkurzajace! wypisuje sie z tego forum ...!!!!:mad: jestem bardzo zawiedziona!:mad:
Wysłany: 07-06-2017 Temat postu: dziecko-lepiej po prawej czy lewej stronie?
Czesc dziewczyny, Jestem w 29 tyg ciazy i wszystko przebiega ok. Bylam u poloznej w 28 tyg. i potwierdzila moje przypuszczenia, ze dzidzia juz sie odwrocila glowka w dol wiec super!:) Pow. jej, ze moj brzuch jest bardzo asymetrycznyv(mam non stop duze 'wybulenie' po prawej stronie brzucha) i ze czuje plecy/pupe dziecka wypiete po prawej stronie przez caly czas, czkawki na dole kolo pecherza moczowego i kopniaki pod zebrami. Serce tez bije pod pepkiem po prawej stronie- co sprawdzala polozna co tylko potwierdzilo, ze dziecko upatrzylo sobie przebywanie po prawej stronie. Pytanie: Czy jezeli dziecko jest ulozone glowka w dol i twarza w strone plecow mamy czyli prawidlowo- to ma jakies znaczenie po ktorej stronie brzucha ogolnie jest ulozone jego cialko po lewej czy po prawej??????:confused: Czy to ma jakies znaczenie w trakcie porodu naturalnego i tego jak bedzie' schodzilo' w dol szyjki???:confused:

Blogi

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Znajomi

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Dodatkowe informacje

Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.