Tab Content

Profil

Twoje ostatnie wpisy
Wysłany: 24-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
Dobrze, dzięki, że pytasz :) Wreszcie z radością pożegnałam łazienkę. Co do męża... Weźcie zróbcie coś innego niż zwykle. Nie wiem, ja pisałam ostatnio o tym naszym pikniku, no super było, taki chillout i zapomnienie o świecie :) Może coś takiego? Albo bitwa na poduszki. Znasz kogoś kto byłby smutny przy bitwie na poduszki? Chyba że Cygany co się poduszkami z gruzem naparzają... Przepraszam, niesmaczny żart. Ale musiałam :)
Wysłany: 24-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
Dziewczyny.. mąż mówi, że ma 2 dowcipy z pracy... jeden opowiedział, a drugiego nie mógł sobie przypomnieć... Za chwilę coś oglądamy a ten, że zaraz mu się przypomni. TAM BYŁ LEKARZ! CZEKAJ DAJ MI SIĘ SKUPIC!!!! No i opowiedział. Tylko ja dalej się śmieje z TAM BYŁ LEKARZ!
Wysłany: 24-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
Iza włoski super! Veronika kurcze, 20 osób + dzieci? Oszczędzasz się! Ja tu myślałam, że wielkie barbecue się szykuje :D Nie no, żartuję trochę, ale ja właśnie w sobotę robię grilla dla najlbliższej rodziny... i będzie nas 'raptem' 20 osób... no ale na szczęście w ogrodzie. Dziś panie przyszły posprzątać więc od rana na nogach i latam, no bo panie owszem czyszczą, ale trzeba było odgruzować i poukładać, boooooże.... no nic, najważniejsze, że już po, mąż przyszedł, rozejrzał się, i spytał czy może szmatkę rzucić na podłogę bo czuje się nieswojo, jak w szpitalu sterylnie. To mu mówie, że bardzo śmieszne, ja mam wymówkę bo chora byłam od weekendu a on? No to przestał się nabijać, skubaniec. Tysia dzisiaj wyła cały dzień, no histeria. A pogoda taka, że nawet jak próbowałyśmy z teściową iść z dziećmi na spacer to wróciłam tak mokra, że nawet stanik mokry miałam... ale na szczęście oba cudaki już śpią :)
Wysłany: 23-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
Rany Edyta co to za paskudztwo się Ninie przypałętało?? Lekarze wgl wiedzą co jest, czy tylko leczą objawowo? Mega współczuję, biedni Wy... A co do fasolki kochana ja trzymam kciuki i wierzę, że będzie dobrze. Może po prostu inaczej się ustawiła i nie widać, że rośnie. Ja miałam tak przy obu ciążach, że mi w pierwszych tyg mówili, że nie rośnie. W pierwszej jeszcze byłam u tej głupiej baby co mi wprost powiedziała, że "się wyczyści", w drugiej już u swojej usłyszałam, że no na razie spokojnie, ale nie rośnie (widziałam jej wystraszoną minę) a ja już się wtedy śmiałam, że spotkamy się za dwa tyg i zobaczymy... i wtedy fasolka wyskoczyła ponad normę. Także i Tobie tego życzę, jak serduszko bije to już jest super i tego się kochana trzymaj. I napisz jak usg! Natalka super, że tak świetnie się układa! Jak ja Ci zazdroszczę powrotu do pracy, u mnie jeszcze 11 miesięcy nim się ogarnę! Uch. Powiedz bo aż się zdziwiłam, u Was rocznicę komunii się wyprawia?? Tzn może u mnie w sumie też, ale ja komunię w swoje urodziny miałam i z tego nie wiem... Ola no tak często bywa, że wszyscy zalatani i jak już któraś znajdzie chwilę na forum to reszty nie ma... A jak się mama Twoja czuje? Pisałaś, że lepiej, minął epizod już zupełnie czy jeszcze walczycie? Monia jak dla mnie bomba, Wiktorek super wystartował, moja nie była taka kumata na tym etapie. A jak ułożyliście relacje z tatą Wiktora? Tzn on się wgl interesuje? Jak Wiktor daje radę w nowej sytuacji? Jak nie chcesz oczywiście nie odpowiadaj. Kamila to widzę moja ma tak samo jak Wiki, też jej się wracać do domu nie chce :) ale co się dziwić, jak mali odkrywcy poznają świat :) Martusia zdrówka dla Ciebie! A jak tam reszta naszych ciężarówek? Gosiu, jak u Ciebie z tymi lekami? Daria, brzuszek już ciąży? Monika2008 gdzie zniknęłaś? Veronika widzę, że już wiesz, co zrobić z jedna sypialnią i kupujesz kozę? Buhaha. No to Amelka serożerca prawdziwy :) Uff i właśnie mi pamięć siadła. Teściowa dzis przyjechała. Dzięki temu z młodą 2,5h spałam, rewelacja. Chyba wreszcie dochodzę do siebie. Właśnie teściową z przedszkolem wyekspediowałam na spacer, sama nie poszłam bo jeszcze nie jestem do końca siebie pewna. Młoda już dziś zrobiła normalną dwójeczkę, więc chyba jesteśmy na prostej przynajmniej jeśli chodzi o dzieciaki. U mnie wreszcie leki zadziałały, bo noc masakra, biegałam co 2h. Prawie jak w ciąży :P Dziś zaszalałam, zrobiłam z rana naleśniki, to młoda normalnie okruszyny z talerzyka swojego wyzbierała. Aż pies smutno zawył, bo nic mu się nie dostało tym razem. W tym roku jeleń ma labę, bo na urodziny prezent od niego zorganizowałam sobie sama (umywalka), a na dzień matki wczoraj sobie zorganizowałam również prezent - jutro przyjeżdża ekipa sprzątająca, bo miałam chałupę sprzątać i ni dy rydy, naprawdę nie ma opcji, bo osłabiona jestem nadal, a jeszcze muszę tego całego urodzinowego grilla przygotować, mięso zrobić itp, bo w sobotę robię, a jeszcze tym razem zapraszam i teściów, więc będzie 18 dorosłych i nasze dwa cudaki. Na szczęście w ogrodzie, więc w miarę luz. Jak się wnerwię to zainwestuje w papierowe talerzyki, buhaha. Jeszcze smutno mi trochę, bo sprzedajemy drugie auto, i w zasadzie mieliśmy kupca i wszystko, i dupa. Wgl dziwne dla mnie. Kobieta szukala auta dla syna bo zdał prawko. I ona nagrzana, 100 km chcieli jechać po to nasze, ale ona musi z mężem pogadać. Ok, spoko. Dzwoni chwilę później - gadała z mężem, mąż na tak, gdzie się możemy umówić, czy możemy im trochę bliżej podjechać, itp itd. Ok, spoko, dogadaliśmy się. Zbieramy się z mężem i z dzieciakami, już prawie wyjeżdżamy, telefon. Bo ona powiedziała synowi, ale synowi się kolor nie podoba i nie. WTF? Tak mnie mąż jeszcze pociesza, że pewnie syn był tylko pretekstem, że co innego się zadziało, bo jeśli to prawda to normalnie stopień roszczeniowości tego pokolenia poraża... Jak mi auto kupowali pierwsze to ważne było, zeby chociaż trzy koła i pół kierownicy miało, mogłabym złomkiem totalnym jeździć...
Wysłany: 22-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
Hej... Rany boskie z kibla prawie nie schodze. Masakra. Młoda numer lepiej bo 2-4 akcje dziennie ale za to jej dzień zaczął się o 5. I zła jak osa bo stan podgoraczkowy a do tego matka mało rozrywkowa bo jak dzieci na spacer wzięłam to z końca swojej ulicy zaraz zawracalam bp mi słabo było... Eh. Męża prosiłam żeby z domu dziś pracował i jutro i naiwna myślałam że damy radę... Ale niestety jutro już teściową wzywamy bo się nie da. Nienawidzę być chora... Jeszcze mieliśmy kupca na samochód to się rozmyslil. Coś nie nasz dzień dziś. Na szczęście młody zaczął jeść. Chociaż coś...
Wysłany: 21-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
A i jeszcze się pochwalę. Daniel się dziś z pleców na brzuch obrócił:)
Wysłany: 21-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
hej dziewczyny... Monia to się u Was działo. Brawa dla synka! A co do męża to trzymam kciuki... Brawa dla Wiki, oby tak częściej noce wyglądały! Marta o rany to jakiś dzikus z tego chłopaka... A może Julek ma tylko podrażnienie mechaniczne od piasku, a nie reakcję alergiczną? Biedaczek. A co do upału, ej! Ty się pilnuj, w dwupaku chodzisz! Kapelusz chociaż załóż na taki spacer czy co... A u nas... cóż. Obie z Tysią mamy kranik zamiast dupy. Tylko zawór średnio trzyma. Tysia dodatkowo z temperaturą rano biedactwo przydreptała do nas do łóżka. Teraz śpi na drzemkę. i tak dzielnie to wszystko znosi, biedna moja. Ja do 1 w nocy walczyłam sama z sobą. W końcu leki zadziałały i jak przebrałam siebie i pościel, bo normalnie można było wyżymać tak się spociłam, to dało radę pójść spać. Daniel, cóż. Ewidentnie ma problemy po szczepionce, ale Tysia też tak miała. Jeść nie chce, tzn nawet jak chce bo głodny to go brzuszek boli i w krzyk i tyle. Na śpiocha karmimy i jakoś dajemy radę. A on jeszcze wrażliwy na punkcie tego brzuszka swojego to w ogóle cyrk. Spoko, jakiś tydzień-dwa i po problemie. O i panna wstała. I koniec laby...
Wysłany: 20-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
Kur........ Jak której się bue chce czytać to będzie wylewanie żali. Można ominąć. Młody ma problem po szczepieniu na rota. Znaczy się wyje przy karmieniu, jeść nie chce, dopiero jak zmęczony płaczem usnie to na śpiocha. Od wczoraj prawie każde karmienie. Ni nic, młoda też miała, jakieś dwa tyg był problem, damy radę. Do tego byliśmy u mojej kuzynki na imprezie rodzinnej. I co? Ja mam wzdety brzuch i boli. Ale młoda normalnie wali niestrawionym na wprost. Z kompletem atrakcji. Biedna moja. I głupia ja, wiem że kuzynka jest syfiara... Uch! Do tego malowalam w samo południe w pełnym słońcu stelaż namiotu. Ja idiotka. I ciągle zamiast się na chwilę schować w cień to nie bo zaraz kończę. Ni i mam udar słoneczny. Z większością atrakcji. Jakby tramwaj po mnie przejechal, wycofał i dla pewności jeszcze raz strzelił. Wszystko boli, mdli, a jak tylko nawet na nos mi dmuchnie zimne powietrze to drgawki że skacze po łóżku. Mąż myślał że udaje bo tak źle po ciąży nawet nie było. Piszę spod dwóch pierzyn... Darujcie nie jestem na bieżąco. Nie mam siły. Miłej nocy życzę...
Wysłany: 19-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
Hej jeszcze raz dziękuję za życzenia! Super, że usg pokazało kość nosowa Marta, bomba! Ale ty się oszczędzaj! Chociaż co ja pisze, wy mi wszystkie to samo pisalyscie jak ja w ciąży byłam...chyba taki urok drugiej ciąży. Dobrze, że z Wiki już ok! A jak Karolek? Paulina rob jak uważasz. I tak znajdą milion powodów obrobić ci tylek. U nas wszyscy robią rocznicę ślubu. A my tylko naszych rodziców bierzemy do restauracji. Urodzin i imienin męża nie robię bo nie chciał, bo ja dwóch imprez nie chce robić a na raz się nie zmieścimy. W przyszły weekend robię grilla bo mam urodziny. I tak wszyscy komentują, że się migamy od imprez. A sami też coraz częściej tak robią. A ja mam to w nosie, ja mam być zadowolona ot taka egoistka. My dziś piękny dzień na dworze miałyśmy, super pogoda, no rewelacja. Ja z Tysia już coraz ciemniejsze, nawet Daniel złapał trochę słońca. Co prawda co ja się dziś z jego karmieniem nameczylam to moje Wgl nie chciał jeść, walka o każde 10ml. Ale już ok. Teraz relaksik bo dzieci śpią.
Wysłany: 18-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
Marta myśmy z dziećmi wszędzie byli. I chyba dlatego ten dzień był taki fajny, bo dzieci były mega grzeczne i kochane. Wgl takie sceny jak Daniel się zaciesza ze swojego namiotu do siostry bo do niego zagląda. Albo Tysia ciągnąca tatę na spacer. Daniel zadowolony w restauracji, że wszystko widzi, a Tysia dumnie siedząca z nami, no w ogóle super dzień.
Strona 1 z 254
Ostatnie wpisy w obserwowanych
Wysłany: 12-03-2017 Temat postu: Zjazd mjakmama? przejdź do tematu
Witam. Jestem podwójną styczniówka, moje dzieci rodziły się w styczniu 2016 i 2017. Of sierpnia 2015 udzielam się na waszym forum mjakmama Styczniowki 2016- I nie jestem jedyna. Wraz z wieloma dziewczynami wspieramy się od czasów naszych grudniowo - styczniowych ciąż od roku 2015 i wczoraj swietowalysmy 9000 stron forum. Pomimo, że wszystkie urodziły, zostalysmy razem, żeby się wspierać. Ostatnio dołączyły też do nas mamy w kwietnia i czerwca. O ile się zorientowalysmy, podczytuje nas jeszcze wiele osób, które jednak się nie ujawniają. Kilkukrotnie pojawiał się temat wspólnego spotkania, bo jesteśmy z różnych stron Polski i nawet z zagranicy. Czy redakcja Mjakmama byłaby zainteresowana pomocą w organizacji takiego wydarzenia?
Wysłany: 25-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
No ja wzięłam 92/98, bo nasza chodzi już w 92 to mogą być minimalnie na nia większe te co kupiłam.
Wysłany: 25-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
Widziałam wczoraj, ale te bluzki i komplety to były od rozm 92. Na 86 to tylko body znalazłam.
Wysłany: 25-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
U nas w czwartek jest dzień targowy i do biedronki się nie dopchasz pełno ludzi...
Grupy, których jesteś członkiem
Wysłany: 16-10-2015 Temat postu: przejdź do tematu
Melduję się :)
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnio odwiedzane
Wysłany: 25-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
No ja wzięłam 92/98, bo nasza chodzi już w 92 to mogą być minimalnie na nia większe te co kupiłam.
Wysłany: 25-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
No ja wzięłam 92/98, bo nasza chodzi już w 92 to mogą być minimalnie na nia większe te co kupiłam.
Wysłany: 25-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
No ja wzięłam 92/98, bo nasza chodzi już w 92 to mogą być minimalnie na nia większe te co kupiłam.
Wysłany: 25-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
No ja wzięłam 92/98, bo nasza chodzi już w 92 to mogą być minimalnie na nia większe te co kupiłam.
Wysłany: 25-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
No ja wzięłam 92/98, bo nasza chodzi już w 92 to mogą być minimalnie na nia większe te co kupiłam.
Wysłany: 25-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
No ja wzięłam 92/98, bo nasza chodzi już w 92 to mogą być minimalnie na nia większe te co kupiłam.
Wysłany: 25-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
No ja wzięłam 92/98, bo nasza chodzi już w 92 to mogą być minimalnie na nia większe te co kupiłam.
Wysłany: 24-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
No ja wzięłam 92/98, bo nasza chodzi już w 92 to mogą być minimalnie na nia większe te co kupiłam.
Wysłany: 24-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
No ja wzięłam 92/98, bo nasza chodzi już w 92 to mogą być minimalnie na nia większe te co kupiłam.
Wysłany: 24-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
No ja wzięłam 92/98, bo nasza chodzi już w 92 to mogą być minimalnie na nia większe te co kupiłam.
Ostatnie wpisy znajomych
Wysłany: 17-04-2015 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
Hej melduję się, jesteśmy i dobrze się Mamy ;-). Miłego dnia wam życzę, lecę do fryzjera i na weselicho ! Któraś pytała, Mysia zostaje z tesciami, w swoim domku, swoje zabawki, dadzą radę. Ciao! :*
Wysłany: 17-04-2015 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
100736 nowy kolor :)
Wysłany: 17-04-2015 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
Kamilka, wszystko u nas dobrze :). Mycha śpi, ja wyszywam. Dziś byłam u fryzjera, za tydzień na wesele. Zapieprza ten czas jak nie wiem. :)
Wysłany: 17-04-2015 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
Udanej zabawy Alu. Wy się tak nie rozmnazajcie laski :D. A teściową się nie przejmuj (bałagan); poradzą sobie dziewczyny!. Buziaczek dla Kornelki, katar sio :)
Wysłany: 17-04-2015 Temat postu: Styczniówki 2016 :) przejdź do tematu
Paulinka, dużo zdrówka i szybkiego powrotu do Kubulka ;)
Znajomi
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego
Ulubione wpisy w blogach
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Rolcia
aktywnosc Rolcia
Zarejestrowany 25-08-15
Ostatno aktywny: Dzisiaj 11:34

Albumy

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Wpisy

Wysłany: 24-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :)
Dobrze, dzięki, że pytasz :) Wreszcie z radością pożegnałam łazienkę. Co do męża... Weźcie zróbcie coś innego niż zwykle. Nie wiem, ja pisałam ostatnio o tym naszym pikniku, no super było, taki chillout i zapomnienie o świecie :) Może coś takiego? Albo bitwa na poduszki. Znasz kogoś kto byłby smutny przy bitwie na poduszki? Chyba że Cygany co się poduszkami z gruzem naparzają... Przepraszam, niesmaczny żart. Ale musiałam :)
Wysłany: 24-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :)
Dziewczyny.. mąż mówi, że ma 2 dowcipy z pracy... jeden opowiedział, a drugiego nie mógł sobie przypomnieć... Za chwilę coś oglądamy a ten, że zaraz mu się przypomni. TAM BYŁ LEKARZ! CZEKAJ DAJ MI SIĘ SKUPIC!!!! No i opowiedział. Tylko ja dalej się śmieje z TAM BYŁ LEKARZ!
Wysłany: 24-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :)
Iza włoski super! Veronika kurcze, 20 osób + dzieci? Oszczędzasz się! Ja tu myślałam, że wielkie barbecue się szykuje :D Nie no, żartuję trochę, ale ja właśnie w sobotę robię grilla dla najlbliższej rodziny... i będzie nas 'raptem' 20 osób... no ale na szczęście w ogrodzie. Dziś panie przyszły posprzątać więc od rana na nogach i latam, no bo panie owszem czyszczą, ale trzeba było odgruzować i poukładać, boooooże.... no nic, najważniejsze, że już po, mąż przyszedł, rozejrzał się, i spytał czy może szmatkę rzucić na podłogę bo czuje się nieswojo, jak w szpitalu sterylnie. To mu mówie, że bardzo śmieszne, ja mam wymówkę bo chora byłam od weekendu a on? No to przestał się nabijać, skubaniec. Tysia dzisiaj wyła cały dzień, no histeria. A pogoda taka, że nawet jak próbowałyśmy z teściową iść z dziećmi na spacer to wróciłam tak mokra, że nawet stanik mokry miałam... ale na szczęście oba cudaki już śpią :)
Wysłany: 23-05-2017 Temat postu: Styczniówki 2016 :)
Rany Edyta co to za paskudztwo się Ninie przypałętało?? Lekarze wgl wiedzą co jest, czy tylko leczą objawowo? Mega współczuję, biedni Wy... A co do fasolki kochana ja trzymam kciuki i wierzę, że będzie dobrze. Może po prostu inaczej się ustawiła i nie widać, że rośnie. Ja miałam tak przy obu ciążach, że mi w pierwszych tyg mówili, że nie rośnie. W pierwszej jeszcze byłam u tej głupiej baby co mi wprost powiedziała, że "się wyczyści", w drugiej już u swojej usłyszałam, że no na razie spokojnie, ale nie rośnie (widziałam jej wystraszoną minę) a ja już się wtedy śmiałam, że spotkamy się za dwa tyg i zobaczymy... i wtedy fasolka wyskoczyła ponad normę. Także i Tobie tego życzę, jak serduszko bije to już jest super i tego się kochana trzymaj. I napisz jak usg! Natalka super, że tak świetnie się układa! Jak ja Ci zazdroszczę powrotu do pracy, u mnie jeszcze 11 miesięcy nim się ogarnę! Uch. Powiedz bo aż się zdziwiłam, u Was rocznicę komunii się wyprawia?? Tzn może u mnie w sumie też, ale ja komunię w swoje urodziny miałam i z tego nie wiem... Ola no tak często bywa, że wszyscy zalatani i jak już któraś znajdzie chwilę na forum to reszty nie ma... A jak się mama Twoja czuje? Pisałaś, że lepiej, minął epizod już zupełnie czy jeszcze walczycie? Monia jak dla mnie bomba, Wiktorek super wystartował, moja nie była taka kumata na tym etapie. A jak ułożyliście relacje z tatą Wiktora? Tzn on się wgl interesuje? Jak Wiktor daje radę w nowej sytuacji? Jak nie chcesz oczywiście nie odpowiadaj. Kamila to widzę moja ma tak samo jak Wiki, też jej się wracać do domu nie chce :) ale co się dziwić, jak mali odkrywcy poznają świat :) Martusia zdrówka dla Ciebie! A jak tam reszta naszych ciężarówek? Gosiu, jak u Ciebie z tymi lekami? Daria, brzuszek już ciąży? Monika2008 gdzie zniknęłaś? Veronika widzę, że już wiesz, co zrobić z jedna sypialnią i kupujesz kozę? Buhaha. No to Amelka serożerca prawdziwy :) Uff i właśnie mi pamięć siadła. Teściowa dzis przyjechała. Dzięki temu z młodą 2,5h spałam, rewelacja. Chyba wreszcie dochodzę do siebie. Właśnie teściową z przedszkolem wyekspediowałam na spacer, sama nie poszłam bo jeszcze nie jestem do końca siebie pewna. Młoda już dziś zrobiła normalną dwójeczkę, więc chyba jesteśmy na prostej przynajmniej jeśli chodzi o dzieciaki. U mnie wreszcie leki zadziałały, bo noc masakra, biegałam co 2h. Prawie jak w ciąży :P Dziś zaszalałam, zrobiłam z rana naleśniki, to młoda normalnie okruszyny z talerzyka swojego wyzbierała. Aż pies smutno zawył, bo nic mu się nie dostało tym razem. W tym roku jeleń ma labę, bo na urodziny prezent od niego zorganizowałam sobie sama (umywalka), a na dzień matki wczoraj sobie zorganizowałam również prezent - jutro przyjeżdża ekipa sprzątająca, bo miałam chałupę sprzątać i ni dy rydy, naprawdę nie ma opcji, bo osłabiona jestem nadal, a jeszcze muszę tego całego urodzinowego grilla przygotować, mięso zrobić itp, bo w sobotę robię, a jeszcze tym razem zapraszam i teściów, więc będzie 18 dorosłych i nasze dwa cudaki. Na szczęście w ogrodzie, więc w miarę luz. Jak się wnerwię to zainwestuje w papierowe talerzyki, buhaha. Jeszcze smutno mi trochę, bo sprzedajemy drugie auto, i w zasadzie mieliśmy kupca i wszystko, i dupa. Wgl dziwne dla mnie. Kobieta szukala auta dla syna bo zdał prawko. I ona nagrzana, 100 km chcieli jechać po to nasze, ale ona musi z mężem pogadać. Ok, spoko. Dzwoni chwilę później - gadała z mężem, mąż na tak, gdzie się możemy umówić, czy możemy im trochę bliżej podjechać, itp itd. Ok, spoko, dogadaliśmy się. Zbieramy się z mężem i z dzieciakami, już prawie wyjeżdżamy, telefon. Bo ona powiedziała synowi, ale synowi się kolor nie podoba i nie. WTF? Tak mnie mąż jeszcze pociesza, że pewnie syn był tylko pretekstem, że co innego się zadziało, bo jeśli to prawda to normalnie stopień roszczeniowości tego pokolenia poraża... Jak mi auto kupowali pierwsze to ważne było, zeby chociaż trzy koła i pół kierownicy miało, mogłabym złomkiem totalnym jeździć...

Blogi

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Znajomi

Dodatkowe informacje

Ostatnio odwiedzili:
aktywnosc kasha1 04-05-2017
aktywnosc cotton 20-04-2017
Ta strona była odwiedzona 8725 razy.
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.