Tab Content

Profil

Twoje ostatnie wpisy
Wysłany: 09-06-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Dziewczyny Dziekuje bardzo za słowa wsparcia i otuchy! Nie będę dziekowala każdej z osobna bo każdy jeden wpis jest tak samo wspierający! Ja od wczoraj w szpitalu bo myślałam ze mi wody sie sączą ale na szczęście okazało sie ze to objaw uboczny po aplikowaniu nystatyny dowcipnie ale na wszelki wypadek zostawili mnie na obserwacji teraz rano pobrali badania i moze jeszcze przed południem wyjdę :) pocieszające jest to ze jak powiedzieli to w Warszawie na serduszkami dzieci znają sie rewelacyjnie ale ginekolodzy z nich rządni! Wcale nie mam malowodzia wczoraj AFI było Ok 7 cm wiec jak to lekarz orzekł idealnie i na pewno nic mi tam nie ucieka i nie wycieka i maluszek ma co płukać :) wazy juz 570g wiec od poniedziałku utył całe 70g :) mówię wam kamień z serca bo tak mnie nastraszyły tym malowodzi ze juz różne obrazy miałam przed oczami.... a pisaliście o tym lekarzu w Niemczech ale ta prof Dangel nam tłumaczyła ze ta wada serduszka która ma Krzys to jest najczęściej spotykana wada serca u maluszków i lekarze maja najwiecej doświadczenia w operowaniu jej a szczególnie jak jest wykryta juz wcześnie w ciazy i można sie do tego przygotować i zaplanować najważniejszeto donoszenie ciazy i waga urodzeniowa dziecka jak ma poniżej 2 kg to nie operują ale skoro wykluczyli to malowodzie to jestem dobrej myśli ze i Krzys nie bedzie maluszkiem w końcu Zuzia miała 5020g także tak jak prof polecała zdamy sie na Krakow. Mój lekarz tez mówi ze tam są bardzo dobrzy specjaliści . Wiecie czego mi najbardziej szkoda? Ze małego zabiorą do inkubatora i prawdopodobnie od razu bedzie operowany a ja będę miała cesarkę wiec nie wiem kiedy go zobaczę po raz pierwszy No i karmienie.... tak lubiłam te chwile z zuzka przy cycu a teraz nie wiem czy uda mi sie utrzymać laktację zanim mały wydobrzeje na tyle zeby go karmić No i czy po takim czasie w ogóle bedzie chciał cyca złapać....
Wysłany: 06-06-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Czesc dziewczyny ! Przypominam sie i ja chociaż ja nie mam dobrych wieści ale juz dłużej nie moge tego w sobie dusić muszę sie wygadać moze wtedy bedzie mi trochę lżej.... do tej pory leżałam plackiem zeby ta ciąże utrzymać i juz naprawdę lepiej sie czułam i psychicznie myślałam ze juz jakoś to bedzie skoro tyle wytrzymaliśmy 24 maja miałam połówkowe w 22 tc i sie okazało ze rzeczywiście te krwiaki juz nie są tak zagrażające jeden sie wchłonął prawie całkiem a drugi juz jest ściśnięty workiem płodowym i tez juz nie powinien krwawić i zagrażać ale znowu u Krzysia wykryto wadę serduszka Zespół Fallota i byliśmy wczoraj w Warszawie u prof Dangel podobno najlepsza w Polsce i rownież potwierdziła diagnozę Mało tego okazało sie ze mam mało wód płodowych tylko 3,4 cm i ciąża jest na granicy ryzyka a to juz 23 tc jeśli uda mi sie donosić ciąże to maluszek bedzie mieć 2 operacje zaraz po urodzeniu muszę jechac do Krakowa rodzic minimalna waga maluszka do operacji to 2 kg jeśli urodzę wczesniej i mały bedzie mieć mniej nic 2 kg to w ogóle mu nie pomogą Przepraszam ze wam pisze takie rzeczy mam wsparcie męża i rodziny ale oni wszyscy sie na dr mną logują a ja po prostu potrzebuje trochę pogadaccpomyslrc o czymś innym.....
Wysłany: 30-04-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Aguś- Zuza urodziła się 1.10.2015r :) myślę że to przez mój pobyt w szpitalu - pod koniec była mnie odwiedzić dwa razy i wydaje mi sie ze w jakiś sposob zdaje sobie sprawe ze jak nie bede leżeć to znowu pojde do szpitala i dlatego tak pilnuje :) Dziewczyny bardzo ale to bardzo dziękuję za slowa wsparcia i otuchy - nawet nie wiecie jak potrzeba mi takiej wiary :) Dziękuję :*
Wysłany: 28-04-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Mam nadzieję ze teraz mi nie zniknie:) Aktualnie 17tc, termin na 3.10. od środy oficjalnie wiem że noszę Krzysia 174g i jesteśmy przeszcześliwi bo do tej pory wskazywało na dziewczynkę a tu niespodzianka i marchewka urosła - nie na darmo się nią objadałąm :D Mąż jest z bardzo kobiecej rodziny - 3 siostry i 10 kuzynek i ani jednego chłopa w jego pokoleniu więc same sobie wyobrazcie jak chodzi dumny - ledwo sie nad ziemią nie unosi z tej radości że bedzie miał Dziedzica :D Niestety ciąża powikłana jestem po dwóch krwotokach z dróg rodnych w ciągu jednego tyg 10/11 tc, po tym drugim krwotoku okazało się że odkleił mi się cały worek płodowy od macicy i dzieciątko trzyma się tylko i wyłacznie przez łożysko, w miejscu odklejenia powstał krwiak i dopóki nie nacieka pod łożysko i nie próbuje go odkleić to jest w miare dobrze.W ogóle pobyt w szpitalu to jakaś masakra - mają tam takiepodejscie do pacjenta ze szok..... Przy drugim krwotoku przygotowywali mnie juz do lyżeczkowania bo nie dawali zadnych szans ale dzięki interwencji męża dali szanse dzieciątku do nastepnego dnia no i ono przeżyło :) Silny chłopak! A komentarze prawie wszystkich lekarzy i położnych brzmialy : co Pani tak to przezywa przecież ma już Pani jedno dziecko więc o co pani chodzi......... W sumie od 7 marca jestem cały czas leżąca, nie wolno mi nawet duzo siadać żeby jak najmniej uciskać tego krwiaka bo teraz krwawienie juz mogłoby zabić dzidziusia, od dwóch tyg biore luteinę i lekarz mówi że maksymalnie przetrzyma mnie do 32 tc pozniej juz jest zbyt duze ryzyko, ale mam nadzieję że nie przegonicie mnie z forum przez poród przedwczesny :) w sumie to czytam Was od początku ale nie chciałam Wam smęcić bo nie wiedziałąm jak to ze mną bedzie...... Mam jeszcze starszą córę - Zuzia od poniedziałku zaczyna 20 mieisęcy, cała ciąża książkowa, żadnych cukrzyc tarczyc itp a Zuza rodzi się przez cc z wagą 5020g i 61 cm :D Rekordzistka na oddziale :D Teraz bardzo mnie pilnuje wie ze mama musi leżeć i tak naprawde jak tylko rusze sie z łóżka to krzyczy na mnie i każe mi się kłaść i kocykiem nakrywać :) no ale wiadomo że najpilniejsze rzeczy musze zrobić - mieszkamy sami moja mama przychodzi do onas jak tylko może ale też jeszcze pracuje i to na 3 zmian więc czasu ma niedużo no ale na razie jakoś dajemy radę :) no moje wypociny gotowe jak mi teraz utnie to już się poddaję ..... Dzięki za miłe powitanie :)
Wysłany: 27-04-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Naprodukowałam sie jak wariat a tel mi wszystko uciął
Wysłany: 27-04-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Czesc dziewczyny!!!!
Wysłany: 26-10-2015 Temat postu: Wrześniówki 2015 przejdź do tematu
dziewczyny co mialy nadcisnienie w ciazy - jak tam u was? przyjmujecie jeszcze jakies leki karmiac piersia? jesliu tak to jakie i w jakich dawkach? ja bylam wczoraj na IP bo tak od poludnia bolala mnie glowa - myslalam ze dlatego ze cisnienie spadlo nierze a tu 197/110 a zawsze mialam niskie - 100/60 no i zrobili mi wszystkie badania dostałam pół tabletki dopegyt i do domu mnie odeslali z cisnieniem 170/100 i takie cisnienie mialam cala noc no i teraz wybieram sie do rodzinnego bo tak mio kazali ale chcialam sie Was tez poradzic.....
Wysłany: 18-10-2015 Temat postu: Wrześniówki 2015 przejdź do tematu
Kamila a gdzie wyczytałaś o tych bólach brzuszka i wymiotach? Bo szukam a nie moge znalezc ......
Wysłany: 10-10-2015 Temat postu: Wrześniówki 2015 przejdź do tematu
Dziewczyny ratunku! Poleccie jakies srodki skuteczne na bardzo bbolace hemoroidy bo zaraz zwariuje z bolu:( to cholerstwo wyskoczylo mi w nocy i sa wielkosci orzecha wloskiego :(
Wysłany: 02-10-2015 Temat postu: Wrześniówki 2015 przejdź do tematu
A co do porodu to mialm cesarke... zakladanie cewnika- nieprzyjemne ale do przezycia, znieczulenie bezbolesne, hmm a sam zabieg do momentu wyciagnieciA dziecka - okropnośc ale mowia ze to dlatego ze bardzo duze dziecko a nie chcieli mi pol brzuucha rozprowac... najgorsze bylo to naciaganie i wyciaganie miefnicy- jakby mi ktos wszystkie flaki wyciagal az spod krtani... ale jak juz uwolnili Zuzie i ona zaczela plakac itd to juz wtedy nic nie czulam taka bylam nnia zajęta:) takze wszystko jest do przezycia:) narazie jestem uziemnoona na kroplowkach i przeciwbolowych ale pionizowanie juz kolo poludnia :) Zuzie przynosza mi kiedy chce ale narazie nie karmie bo moge lezec tylko na wznak na razie nie wolno mi sie przekrecac na boki ani podnosic...
Strona 1 z 4
Ostatnie wpisy w obserwowanych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Grupy, których jesteś członkiem
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnio odwiedzane
Wysłany: 23-06-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
a ja mam własnie berdzo mało, takich na 50-60 to po kilka sztuk, a wiekszych to dosłownie kilkanascie razem, wiem ze juz powoli musze planowac zakupy, bo narazie tylko pokoik z meblami, dostawka do łożka i pare zabawek, ale liste mam, tą co Mira zrobiła i jeszcze pare żeczy od...
Wysłany: 23-06-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
a ja mam własnie berdzo mało, takich na 50-60 to po kilka sztuk, a wiekszych to dosłownie kilkanascie razem, wiem ze juz powoli musze planowac zakupy, bo narazie tylko pokoik z meblami, dostawka do łożka i pare zabawek, ale liste mam, tą co Mira zrobiła i jeszcze pare żeczy od...
Wysłany: 23-06-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
a ja mam własnie berdzo mało, takich na 50-60 to po kilka sztuk, a wiekszych to dosłownie kilkanascie razem, wiem ze juz powoli musze planowac zakupy, bo narazie tylko pokoik z meblami, dostawka do łożka i pare zabawek, ale liste mam, tą co Mira zrobiła i jeszcze pare żeczy od...
Wysłany: 23-06-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
a ja mam własnie berdzo mało, takich na 50-60 to po kilka sztuk, a wiekszych to dosłownie kilkanascie razem, wiem ze juz powoli musze planowac zakupy, bo narazie tylko pokoik z meblami, dostawka do łożka i pare zabawek, ale liste mam, tą co Mira zrobiła i jeszcze pare żeczy od...
Wysłany: 23-06-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
a ja mam własnie berdzo mało, takich na 50-60 to po kilka sztuk, a wiekszych to dosłownie kilkanascie razem, wiem ze juz powoli musze planowac zakupy, bo narazie tylko pokoik z meblami, dostawka do łożka i pare zabawek, ale liste mam, tą co Mira zrobiła i jeszcze pare żeczy od...
Wysłany: 23-06-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
a ja mam własnie berdzo mało, takich na 50-60 to po kilka sztuk, a wiekszych to dosłownie kilkanascie razem, wiem ze juz powoli musze planowac zakupy, bo narazie tylko pokoik z meblami, dostawka do łożka i pare zabawek, ale liste mam, tą co Mira zrobiła i jeszcze pare żeczy od...
Wysłany: 22-06-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
a ja mam własnie berdzo mało, takich na 50-60 to po kilka sztuk, a wiekszych to dosłownie kilkanascie razem, wiem ze juz powoli musze planowac zakupy, bo narazie tylko pokoik z meblami, dostawka do łożka i pare zabawek, ale liste mam, tą co Mira zrobiła i jeszcze pare żeczy od...
Wysłany: 22-06-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
a ja mam własnie berdzo mało, takich na 50-60 to po kilka sztuk, a wiekszych to dosłownie kilkanascie razem, wiem ze juz powoli musze planowac zakupy, bo narazie tylko pokoik z meblami, dostawka do łożka i pare zabawek, ale liste mam, tą co Mira zrobiła i jeszcze pare żeczy od...
Wysłany: 22-06-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
a ja mam własnie berdzo mało, takich na 50-60 to po kilka sztuk, a wiekszych to dosłownie kilkanascie razem, wiem ze juz powoli musze planowac zakupy, bo narazie tylko pokoik z meblami, dostawka do łożka i pare zabawek, ale liste mam, tą co Mira zrobiła i jeszcze pare żeczy od...
Wysłany: 22-06-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
a ja mam własnie berdzo mało, takich na 50-60 to po kilka sztuk, a wiekszych to dosłownie kilkanascie razem, wiem ze juz powoli musze planowac zakupy, bo narazie tylko pokoik z meblami, dostawka do łożka i pare zabawek, ale liste mam, tą co Mira zrobiła i jeszcze pare żeczy od...
Ostatnie wpisy znajomych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajomi
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego
Ulubione wpisy w blogach
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Rudynka
aktywnosc Rudynka
Zarejestrowany 01-05-15
Ostatno aktywny: Dzisiaj 15:30

Albumy

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Wpisy

Wysłany: 09-06-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017
Dziewczyny Dziekuje bardzo za słowa wsparcia i otuchy! Nie będę dziekowala każdej z osobna bo każdy jeden wpis jest tak samo wspierający! Ja od wczoraj w szpitalu bo myślałam ze mi wody sie sączą ale na szczęście okazało sie ze to objaw uboczny po aplikowaniu nystatyny dowcipnie ale na wszelki wypadek zostawili mnie na obserwacji teraz rano pobrali badania i moze jeszcze przed południem wyjdę :) pocieszające jest to ze jak powiedzieli to w Warszawie na serduszkami dzieci znają sie rewelacyjnie ale ginekolodzy z nich rządni! Wcale nie mam malowodzia wczoraj AFI było Ok 7 cm wiec jak to lekarz orzekł idealnie i na pewno nic mi tam nie ucieka i nie wycieka i maluszek ma co płukać :) wazy juz 570g wiec od poniedziałku utył całe 70g :) mówię wam kamień z serca bo tak mnie nastraszyły tym malowodzi ze juz różne obrazy miałam przed oczami.... a pisaliście o tym lekarzu w Niemczech ale ta prof Dangel nam tłumaczyła ze ta wada serduszka która ma Krzys to jest najczęściej spotykana wada serca u maluszków i lekarze maja najwiecej doświadczenia w operowaniu jej a szczególnie jak jest wykryta juz wcześnie w ciazy i można sie do tego przygotować i zaplanować najważniejszeto donoszenie ciazy i waga urodzeniowa dziecka jak ma poniżej 2 kg to nie operują ale skoro wykluczyli to malowodzie to jestem dobrej myśli ze i Krzys nie bedzie maluszkiem w końcu Zuzia miała 5020g także tak jak prof polecała zdamy sie na Krakow. Mój lekarz tez mówi ze tam są bardzo dobrzy specjaliści . Wiecie czego mi najbardziej szkoda? Ze małego zabiorą do inkubatora i prawdopodobnie od razu bedzie operowany a ja będę miała cesarkę wiec nie wiem kiedy go zobaczę po raz pierwszy No i karmienie.... tak lubiłam te chwile z zuzka przy cycu a teraz nie wiem czy uda mi sie utrzymać laktację zanim mały wydobrzeje na tyle zeby go karmić No i czy po takim czasie w ogóle bedzie chciał cyca złapać....
Wysłany: 06-06-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017
Czesc dziewczyny ! Przypominam sie i ja chociaż ja nie mam dobrych wieści ale juz dłużej nie moge tego w sobie dusić muszę sie wygadać moze wtedy bedzie mi trochę lżej.... do tej pory leżałam plackiem zeby ta ciąże utrzymać i juz naprawdę lepiej sie czułam i psychicznie myślałam ze juz jakoś to bedzie skoro tyle wytrzymaliśmy 24 maja miałam połówkowe w 22 tc i sie okazało ze rzeczywiście te krwiaki juz nie są tak zagrażające jeden sie wchłonął prawie całkiem a drugi juz jest ściśnięty workiem płodowym i tez juz nie powinien krwawić i zagrażać ale znowu u Krzysia wykryto wadę serduszka Zespół Fallota i byliśmy wczoraj w Warszawie u prof Dangel podobno najlepsza w Polsce i rownież potwierdziła diagnozę Mało tego okazało sie ze mam mało wód płodowych tylko 3,4 cm i ciąża jest na granicy ryzyka a to juz 23 tc jeśli uda mi sie donosić ciąże to maluszek bedzie mieć 2 operacje zaraz po urodzeniu muszę jechac do Krakowa rodzic minimalna waga maluszka do operacji to 2 kg jeśli urodzę wczesniej i mały bedzie mieć mniej nic 2 kg to w ogóle mu nie pomogą Przepraszam ze wam pisze takie rzeczy mam wsparcie męża i rodziny ale oni wszyscy sie na dr mną logują a ja po prostu potrzebuje trochę pogadaccpomyslrc o czymś innym.....
Wysłany: 30-04-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017
Aguś- Zuza urodziła się 1.10.2015r :) myślę że to przez mój pobyt w szpitalu - pod koniec była mnie odwiedzić dwa razy i wydaje mi sie ze w jakiś sposob zdaje sobie sprawe ze jak nie bede leżeć to znowu pojde do szpitala i dlatego tak pilnuje :) Dziewczyny bardzo ale to bardzo dziękuję za slowa wsparcia i otuchy - nawet nie wiecie jak potrzeba mi takiej wiary :) Dziękuję :*
Wysłany: 28-04-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017
Mam nadzieję ze teraz mi nie zniknie:) Aktualnie 17tc, termin na 3.10. od środy oficjalnie wiem że noszę Krzysia 174g i jesteśmy przeszcześliwi bo do tej pory wskazywało na dziewczynkę a tu niespodzianka i marchewka urosła - nie na darmo się nią objadałąm :D Mąż jest z bardzo kobiecej rodziny - 3 siostry i 10 kuzynek i ani jednego chłopa w jego pokoleniu więc same sobie wyobrazcie jak chodzi dumny - ledwo sie nad ziemią nie unosi z tej radości że bedzie miał Dziedzica :D Niestety ciąża powikłana jestem po dwóch krwotokach z dróg rodnych w ciągu jednego tyg 10/11 tc, po tym drugim krwotoku okazało się że odkleił mi się cały worek płodowy od macicy i dzieciątko trzyma się tylko i wyłacznie przez łożysko, w miejscu odklejenia powstał krwiak i dopóki nie nacieka pod łożysko i nie próbuje go odkleić to jest w miare dobrze.W ogóle pobyt w szpitalu to jakaś masakra - mają tam takiepodejscie do pacjenta ze szok..... Przy drugim krwotoku przygotowywali mnie juz do lyżeczkowania bo nie dawali zadnych szans ale dzięki interwencji męża dali szanse dzieciątku do nastepnego dnia no i ono przeżyło :) Silny chłopak! A komentarze prawie wszystkich lekarzy i położnych brzmialy : co Pani tak to przezywa przecież ma już Pani jedno dziecko więc o co pani chodzi......... W sumie od 7 marca jestem cały czas leżąca, nie wolno mi nawet duzo siadać żeby jak najmniej uciskać tego krwiaka bo teraz krwawienie juz mogłoby zabić dzidziusia, od dwóch tyg biore luteinę i lekarz mówi że maksymalnie przetrzyma mnie do 32 tc pozniej juz jest zbyt duze ryzyko, ale mam nadzieję że nie przegonicie mnie z forum przez poród przedwczesny :) w sumie to czytam Was od początku ale nie chciałam Wam smęcić bo nie wiedziałąm jak to ze mną bedzie...... Mam jeszcze starszą córę - Zuzia od poniedziałku zaczyna 20 mieisęcy, cała ciąża książkowa, żadnych cukrzyc tarczyc itp a Zuza rodzi się przez cc z wagą 5020g i 61 cm :D Rekordzistka na oddziale :D Teraz bardzo mnie pilnuje wie ze mama musi leżeć i tak naprawde jak tylko rusze sie z łóżka to krzyczy na mnie i każe mi się kłaść i kocykiem nakrywać :) no ale wiadomo że najpilniejsze rzeczy musze zrobić - mieszkamy sami moja mama przychodzi do onas jak tylko może ale też jeszcze pracuje i to na 3 zmian więc czasu ma niedużo no ale na razie jakoś dajemy radę :) no moje wypociny gotowe jak mi teraz utnie to już się poddaję ..... Dzięki za miłe powitanie :)

Blogi

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Znajomi

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Dodatkowe informacje

Ostatnio odwiedzili:
aktywnosc Stologa 06-06-2017
aktywnosc moniq123 01-10-2015
Ta strona była odwiedzona 801 razy.
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.