Tab Content

Profil

Twoje ostatnie wpisy
Wysłany: 20-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Ja biorę takie żelazo - hemofer prolongatum. Podobno najmniej działa jeśli chodzi o zaparcia, ale biorę dopiero 3 dzień więc jeszcze nie wiem. Asia trzymam kciuki za to maleństwo. Mnie w takich sytuacjach zawsze pociesza to, że już 16 lat temu lekarze uratowali moją siostrę (ważyła 900g i miała 33cm) i jest całkowicie zdrowa. Domyślam się jak się czują jej rodzice i życzę im dużo siły. Te paski chyba można dostać też w aptece. Papierek lakmusowy musi zabarwić się na niebiesko (albo na odcienie niebieskiego) i wtedy wiadomo, że to wody. Jak Zuza się urodziła, to wszyscy rozumieli jak prosiłam żeby na początku nas nie odwiedzać. Nawet w szpitalu odwiedził mnie tylko mój tata i babcia (jej to bym niczym nie powstrzymała). Mam nadzieję, że i tym razem uszanują naszą prośbę. My się teraz zastanawiamy czy mąż nie poprosi o l4 na opiekę nade mną po porodzie i później 2tyg ojcowskiego. Łącznie byłby 4tygodnie w domu. Jak urodziłam Zuzę to był tylko dwa tygodnie ze mną, ale wtedy było tylko jedno dziecko i dodatkowo mieszkaliśmy z teściami więc zawsze jakaś pomoc była. Teraz jest trochę inna sytuacja i na pewno przez ten miesiąc bardzo by mi się przydał w domu. Musi pogadać w pracy jak oni na to spojrzą, bo czasami robią problemy jak kogoś długo nie ma w pracy. Widzę, że nie tylko ja czuje się jak słoń (albo wieloryb :p) na plusie mam prawie 9kg i to właściwie sam brzuch. W ogóle nie czuję się atrakcyjnie i marze żeby już był październik. Miejmy nadzieję, że szybko zleci. Idę ogarnąć dom a później jadę na kawę do przyjaciółki. Miłego dnia :)
Wysłany: 19-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Asia gratuluję 100dniówki :) Ja w łóżeczku planuje tylko kocyk. Przy Zuzi miałam pościel ale w ogóle się nie sprawdziła, bo była za ciepła i za ciężka. Jeszcze nie wiem czy będę zakładać ochraniacz na szczebelki. Może na początku nie będę używać a jak mały podrośnie i zacznie się bardziej kręcić to wtedy założę. Organizer miałam przy Zuzi i bardzo się sprawdził. Teraz będę miała obok łóżeczka zaraz szafę, w której planuje wszystko trzymać więc nie będę wieszać.
Wysłany: 18-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Robaczku piękny pokoik :) Ja miałam podane zzo przy porodzie z Zuzią, ale było podane za późno i tak naprawdę wcale mi nie pomogło a tylko zatrzymało akcję porodową i musieli mi podać oksytocynę. Teraz postaram się rodzić bez znieczulenia, ale wiem że gdyby co to w moim szpitalu jest taka możliwość. Asia brzuszek śliczny i nie wygląda na 9msc. Ja mam podobny, na dowód zdjęcia z soboty z Krakowa :) 101387 Ja właśnie wróciłam z miasta i padam na twarz. Strasznie boli mnie kręgosłup. Filip przez to, że jest główką w dół strasznie mnie kopie po żebrach, szczególnie upodobał sobie prawe. Co do ruchów to ja czuję je mocno, ale głownie wtedy jak odpoczywam.
Wysłany: 17-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Witajcie :) Mira jak dobrze, że z serduszkiem wszystko w porządku. Bardzo się cieszę :) U nas też wszystko jest dobrze. Szyjka długa, zamknięta. Żadnego grzybka już nie ma :p mam co prawda jakąś wydzielinę czasami ale mówiła, że to jest taka typowa ciążowa a nie grzybiczna. Dostałam żelazo i na następną wizytę mam zrobić wynik żelaza z krwi. Lekarka mówiła, że mój wynik nie jest taki zły ze względu na to że inne wartości są w normie i to oznacza, że mam bardziej rozrzedzoną krew i dlatego też w próbce krwi tej hemoglobiny jest mniej. Mam się nie martwić, brać żelazo i jeść produkty bogate w żelazo. Filipek już odwrócony główką w dół. Akurat jak go podglądaliśmy to otwierał i zamykał buźkę :) Przepływy i serduszko ok. Waga 1148g (Mira więc nasze chłopaki póki co podobni wagowo). Sprawdziłam sobie ile Zuza ważyła w tym czasie i miała 1200g więc bardzo podobnie. Siusiak po raz kolejny potwierdzony :p Tym razem nawet mój mąż go dostrzegł. Dziękujemy za wszystkie trzymane kciuki :*
Wysłany: 16-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Cześć Mamusie :) My wczoraj mięliśmy długą wycieczkę. Z samego rana pojechaliśmy do Wadowic a stamtąd jeszcze do Krakowa i wieczorem wracaliśmy do domu. Łącznie zrobiliśmy 1000km ale czułam się super. Moja przyjaciółka musiała jechać po swoje rzeczy od byłego męża a właśnie w tamtych rejonach mieszkała więc pojechaliśmy razem z nią. U nas dzisiaj piękna pogoda więc zaraz wybieramy się na spacer. Wizyta już jutro i nie mogę się doczekać :) Mam nadzieję, że u Filipka wszystko dobrze. Ładne będą te ciuszki w lidlu, ale ja to już mam pełną komodę ubranek więc nic nie kupuje. Robaczek piękna niespodzianka :) i jakie piękne zdjęcia Amelki. Maggie moja Zuza to też najlepiej czas spędzałaby na dworze a już w ogóle wśród zwierzątek. Nawet wczoraj w Krakowie rzecz, która zrobiła na niej największe wrażenie to powozy z konikami. Teraz marzy żeby się na takim przejechać ;) Asia gratuluję dobrych wyników. Lecę dopóki słoneczko świeci. Miłego dnia.
Wysłany: 13-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Hemoglobina 10,3, erytrocyty i hematokryt też spadły, ciekawe co gin powie w poniedziałek. Evlin super zdjęcie Antka i Twojego brzuszka :) Mira super, że u Maksia wszystko dobrze. Jak w poniedziałek dowiem się ile Filip waży, to będę miała mniej więcej porównanie z Tobą.
Wysłany: 13-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Maggie wspaniałe wieści i cudne foto :)
Wysłany: 13-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Cześć :) Ja już po pobraniu krwi. U nas od wczoraj leje więc szłam do przychodni w deszczu i w dodatku na termometrze tylko 9stopni. Teraz już na szczęście sie wypogadza. Wyniki popoludniu, jestem ciekawa jak hemoglobina. Trzymam kciuki za wizyty. Maggie daj koniecznie znać jak ma się Bartuś.
Wysłany: 12-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
U mnie odchodów poporodowych za dużo nie było, chociaż nastawiałam się na najgorsze bo mam bardzo obfite miesiączki. Po jakiś dwóch tygodniach nosiłam już tylko wkładki. U mnie na obchodzie nie można było mieć majtek na sobie. Lekarz przychodził zaglądał pod kołdrę i tyle. Zawsze przed obchodem chodziły pielęgniarki i kazały majtki ściągać :p w domu przez może dwa, trzy dni nosiłam te siateczkowe ale były dla mnie nie wygodne i szybko z nich zrezygnowałam. Mi położna radziła wietrzyć krocze jak najczęściej. Wiadomo, że można to robić tylko kiedy można sobie poleżeć i wtedy podłożyć podkład pod pupę żeby nić nie poleciało.
Wysłany: 12-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Witajcie :) Ja do szycia to mam dwie lewe ręce, także pozostaje mi kupowanie gotowych rzeczy. Znalazłam babkę, która szyje wszystkie tego typu dodatki, kocyki itd. i do tego jest z mojego miasta więc mogę podjechać i na żywo wszystko wybrać. Asia współczuję problemów z Olim. U nas z kolei jest problem nadal z pieluchą. Mamy już postęp bo bez problemu siada, ale jak zaczyna coś robić to wpada w panikę i wszystko wstrzymuje. Z każdym dniem idzie łatwiej ale jeszcze długa droga przed nami. U nas dzisiaj upał od rana ale czuję, że skończy się deszczem. Właśnie wróciłam z zakupów i czekam na koleżankę bo ma wpaść na kawę. Jutro rano jadę do laboratorium żeby mieć wyniki na poniedziałkową wizytę. Dzisiaj z samego rana Filip tak mnie skopał, że aż mnie żebra bolą. Jestem ciekawa ile waży, bo po sile kopniaków obstawiam że kilogram już przekroczył :)
Strona 1 z 45
Ostatnie wpisy w obserwowanych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Grupy, których jesteś członkiem
Wysłany: 15-05-2015 Temat postu: przejdź do tematu
[B]Kasjopea[/B] moje serce już złamał ;) [B]Jadwigast[/B] córcie są cudne i chyba mają mamy oczy?
Wysłany: 18-07-2017 Temat postu: przejdź do tematu
Cześć, dziewczyny Od mojej ostatniej wizyty minęły chyba wieki. Gratuluję dzieciaczków w drodze :) U nas odpieluchowanie poszło w miarę sprawnie. Po nieudanej próbie rok temu, Lena w ogóle przestała siadać na nocnik. W tym roku postanowiliśmy, ze musimy pożegnać pieluszki, bo jak dzieci większości z was, we wrześniu idzie do przedszkola. Zdjęliśmy pieluszkę w Boże Ciało po południu na działce u dziadków. Tłumaczyliśmy, że jest duża i duże dziewczynki nie chodzą w pieluszkach i jak będzie chciała siusiu to musi zawołać na nocniczek. Bawiła się jak zwykle z synem brata, nie wołałam jej co chwila na nocnik. Pytałam tylko czy chce siusiu i zawsze mówiła, że NIE. Siusiu oczywiście było w majteczki i płacz był ogromny. Na drzemkę miała pampersa, ale był suchy. Dalej biegała bez pieluszki. Drugie siusiu było do nocnika, okupione płaczem, bo bardzo się bała i bolał ją brzuszek, bo już nie mogła wytrzymać. Jak zrobiła siusiu, były ochy i achy i brawa i całusy i lody na dokładkę :) Przez pierwsze dwa dni siusiu było dosłownie dwa razy dziennie - około 10.00 rano i o 18.00, ale na nocnik. Pokazywała, że boli brzuszek i jak zrobiła to mówiła, że bólu nie ma. Bardzo się martwiłam, ale postanowiłam przeczekać. Jak już zaczęliśmy odpieluchowanie to konsekwentnie. I jakoś poszło. Od razu praktycznie była sucha pieluszka na popołudniowej drzemce i w nocy, więc po tygodniu przestaliśmy jej zakładać pieluszkę po południu, a po dwóch powiedziała, że nie chce pieluszki na noc. U nas odpieluchowanie Leny zbiegło się z odpieluchowaniem jej koleżanki z placu zabaw Zosi - po Bożym Ciele obie na plac przyszły bez pieluszek. Tylko, ze Zosia robiła siusiu pod krzaczek, a Lena wstrzymywała. Do dziś nie robi siusiu pod krzaczek jak inne dzieci tylko ciągnie mnie do domu. Problem mieliśmy z kupką. Na początku kupki nie było 4 dni. Później też tak co 2-3 dni, bo jej śmierdziało ;) Przełom nastąpił, kiedy przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania na początku lipca. Od razu posadziliśmy ją na nakładkę sedesową i to był strzał w 10. Wcześniej nie dawała się posadzić, ale tu wszystko było nowe i wszystkiego byłą ciekawa i po prostu przyjęła, że tak trzeba robić na nowym mieszkanku. Dodatkowo spodobało jej się, że jak siedzi na sedesie to widzi się w lustrze, wszystkie przełączniki są niżej, więc sama włącza i wyłącza światło, więc już jest duża jak mama ;) Teraz i siusiu i kupka jest na sedes, nawet w nocy. No właśnie, najpierw było nocne karmienie, potem zęby, teraz siusiu ;) Nadal zdarzają nam się wpadki. Na przykład ostatnio w centrum handlowym. Jeździła w wózku zakupowym-samochodziku i zanim zawołała siusiu, zanim dobiegłyśmy do toalety, zanim dała się przekonać żeby usiąść na sedes bez nakładki jak mama... siusiu poleciało. Zasikana Lenka, podłoga i buty mamy ;) A płaczu ile było... Wyjaśniłam, ze nic się nie stało, ze to mamy wina, bo mama gapa za wolno biegła z Lenką na rękach. Na szczęście się nie zraziła do wołania siusiu. A dziś w nocy zasikała łóżko, drugi raz od kiedy zdjęliśmy jej pieluszkę, bo przez cały dzień zjadła chyba z pół arbuza... ;) Życzę powodzenia w odpieluchowywaniu. Nasze dzieci są mądre w wszystko rozumieją. Dla nich to po prostu nowość. Bo jak to do tej pory robiły w pieluszkę i było dobrze,a teraz nagle w pieluszkę jest źle i mama wymaga na nocnik,a to coś nowego i się boją.
Wysłany: 29-05-2015 Temat postu: przejdź do tematu
[B]Niezapominajka [/B]- to tak jak ja :)
Wysłany: 01-04-2015 Temat postu: przejdź do tematu
Poznań :)
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnio odwiedzane
Wysłany: 20-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Witajcie dziewczynki, u nas urlop mija w błyskawicznym tempie tak szybko dni uciekają. Ale pogode jak narazie mamy rewelacyjną, nawet ja pomimo siedzenia pod parasolka jestem tak muśnięta slonkiem ze moj T dzis leciał po Pantenol w sprayu wszystkie trzy jestesmy jak raki tylko...
Wysłany: 20-07-2017 Temat postu: Chcę zostać mamą w 2018 roku ! przejdź do tematu
Szafirku piekny widok :) dziewczyny wydaje mi sie ze wszystkie z nas przezywaja to samo z kolejnym miesiacem staran ,sami my staramy sie juz troche czasu I powiem wam ze jak wyjechalismy na wakacje w sobote nad morze ,a w niedziele mialam dostac @ ,maz mowi ze pewnie sie udalo...
Wysłany: 20-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Witajcie dziewczynki, u nas urlop mija w błyskawicznym tempie tak szybko dni uciekają. Ale pogode jak narazie mamy rewelacyjną, nawet ja pomimo siedzenia pod parasolka jestem tak muśnięta slonkiem ze moj T dzis leciał po Pantenol w sprayu wszystkie trzy jestesmy jak raki tylko...
Wysłany: 20-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Witajcie dziewczynki, u nas urlop mija w błyskawicznym tempie tak szybko dni uciekają. Ale pogode jak narazie mamy rewelacyjną, nawet ja pomimo siedzenia pod parasolka jestem tak muśnięta slonkiem ze moj T dzis leciał po Pantenol w sprayu wszystkie trzy jestesmy jak raki tylko...
Wysłany: 20-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Witajcie dziewczynki, u nas urlop mija w błyskawicznym tempie tak szybko dni uciekają. Ale pogode jak narazie mamy rewelacyjną, nawet ja pomimo siedzenia pod parasolka jestem tak muśnięta slonkiem ze moj T dzis leciał po Pantenol w sprayu wszystkie trzy jestesmy jak raki tylko...
Wysłany: 20-07-2017 Temat postu: Chcę zostać mamą w 2018 roku ! przejdź do tematu
Szafirku piekny widok :) dziewczyny wydaje mi sie ze wszystkie z nas przezywaja to samo z kolejnym miesiacem staran ,sami my staramy sie juz troche czasu I powiem wam ze jak wyjechalismy na wakacje w sobote nad morze ,a w niedziele mialam dostac @ ,maz mowi ze pewnie sie udalo...
Wysłany: 20-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Witajcie dziewczynki, u nas urlop mija w błyskawicznym tempie tak szybko dni uciekają. Ale pogode jak narazie mamy rewelacyjną, nawet ja pomimo siedzenia pod parasolka jestem tak muśnięta slonkiem ze moj T dzis leciał po Pantenol w sprayu wszystkie trzy jestesmy jak raki tylko...
Wysłany: 20-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Witajcie dziewczynki, u nas urlop mija w błyskawicznym tempie tak szybko dni uciekają. Ale pogode jak narazie mamy rewelacyjną, nawet ja pomimo siedzenia pod parasolka jestem tak muśnięta slonkiem ze moj T dzis leciał po Pantenol w sprayu wszystkie trzy jestesmy jak raki tylko...
Wysłany: 20-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Witajcie dziewczynki, u nas urlop mija w błyskawicznym tempie tak szybko dni uciekają. Ale pogode jak narazie mamy rewelacyjną, nawet ja pomimo siedzenia pod parasolka jestem tak muśnięta slonkiem ze moj T dzis leciał po Pantenol w sprayu wszystkie trzy jestesmy jak raki tylko...
Wysłany: 20-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Witajcie dziewczynki, u nas urlop mija w błyskawicznym tempie tak szybko dni uciekają. Ale pogode jak narazie mamy rewelacyjną, nawet ja pomimo siedzenia pod parasolka jestem tak muśnięta slonkiem ze moj T dzis leciał po Pantenol w sprayu wszystkie trzy jestesmy jak raki tylko...
Ostatnie wpisy znajomych
Wysłany: 04-09-2011 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Cudeńko, śliczny :) tak strasznie się cieszę i gratuluję z całego serca.
Wysłany: 04-09-2011 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Tusia strasznie mi przykro, że musiałaś do Nas dołączyć, ale dobrze zrobiłaś bo dziewczyny są wspaniałe i kochane, każda Wie co czujesz, wesprze, doradzi, wysłucha. Chyba nikt nie zrozumie Cię lepiej, bo skoro tego nie przeżył, nie wie jaki to jest ogromny ból, żal, złość i...
Wysłany: 04-09-2011 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Podczytuję Was w miarę na bieżąco i czasami troszkę (ale tak pozytywnie) zazdroszczę, fasoleczek, pierwszych ruchów, kopniaczków i tych pozytywnych emocji podczas usg. Bo czas tak szybko leci i moja niunia będzie miała już niedługo 1.5 roku. Flinta nie wiem jak teraz jest,...
Wysłany: 04-09-2011 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Przystojniak rośnie jak na drożdżach. Jeszcze nie zdążyłam pogratulować Ci fasoleczki :) i powiedzieć, że strasznie się cieszę, ale nie znikaj już na tak długo (szczególnie po wizytach) .
Wysłany: 04-09-2011 Temat postu: Ciąża obumarła- łyżeczkowanie a następna ciąża przejdź do tematu
Flinta cudowna wiadomość :) martwię się o NADZIEJĘ
Znajomi
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego
Ulubione wpisy w blogach
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
agag
aktywnosc agag
Lokalizacja: Bydgoszcz
Zarejestrowany 18-12-14
Ostatno aktywny: Dzisiaj 10:33

Albumy

  • album
  • album
  • album

Wpisy

Wysłany: 20-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017
Ja biorę takie żelazo - hemofer prolongatum. Podobno najmniej działa jeśli chodzi o zaparcia, ale biorę dopiero 3 dzień więc jeszcze nie wiem. Asia trzymam kciuki za to maleństwo. Mnie w takich sytuacjach zawsze pociesza to, że już 16 lat temu lekarze uratowali moją siostrę (ważyła 900g i miała 33cm) i jest całkowicie zdrowa. Domyślam się jak się czują jej rodzice i życzę im dużo siły. Te paski chyba można dostać też w aptece. Papierek lakmusowy musi zabarwić się na niebiesko (albo na odcienie niebieskiego) i wtedy wiadomo, że to wody. Jak Zuza się urodziła, to wszyscy rozumieli jak prosiłam żeby na początku nas nie odwiedzać. Nawet w szpitalu odwiedził mnie tylko mój tata i babcia (jej to bym niczym nie powstrzymała). Mam nadzieję, że i tym razem uszanują naszą prośbę. My się teraz zastanawiamy czy mąż nie poprosi o l4 na opiekę nade mną po porodzie i później 2tyg ojcowskiego. Łącznie byłby 4tygodnie w domu. Jak urodziłam Zuzę to był tylko dwa tygodnie ze mną, ale wtedy było tylko jedno dziecko i dodatkowo mieszkaliśmy z teściami więc zawsze jakaś pomoc była. Teraz jest trochę inna sytuacja i na pewno przez ten miesiąc bardzo by mi się przydał w domu. Musi pogadać w pracy jak oni na to spojrzą, bo czasami robią problemy jak kogoś długo nie ma w pracy. Widzę, że nie tylko ja czuje się jak słoń (albo wieloryb :p) na plusie mam prawie 9kg i to właściwie sam brzuch. W ogóle nie czuję się atrakcyjnie i marze żeby już był październik. Miejmy nadzieję, że szybko zleci. Idę ogarnąć dom a później jadę na kawę do przyjaciółki. Miłego dnia :)
Wysłany: 19-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017
Asia gratuluję 100dniówki :) Ja w łóżeczku planuje tylko kocyk. Przy Zuzi miałam pościel ale w ogóle się nie sprawdziła, bo była za ciepła i za ciężka. Jeszcze nie wiem czy będę zakładać ochraniacz na szczebelki. Może na początku nie będę używać a jak mały podrośnie i zacznie się bardziej kręcić to wtedy założę. Organizer miałam przy Zuzi i bardzo się sprawdził. Teraz będę miała obok łóżeczka zaraz szafę, w której planuje wszystko trzymać więc nie będę wieszać.
Wysłany: 18-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017
Robaczku piękny pokoik :) Ja miałam podane zzo przy porodzie z Zuzią, ale było podane za późno i tak naprawdę wcale mi nie pomogło a tylko zatrzymało akcję porodową i musieli mi podać oksytocynę. Teraz postaram się rodzić bez znieczulenia, ale wiem że gdyby co to w moim szpitalu jest taka możliwość. Asia brzuszek śliczny i nie wygląda na 9msc. Ja mam podobny, na dowód zdjęcia z soboty z Krakowa :) 101387 Ja właśnie wróciłam z miasta i padam na twarz. Strasznie boli mnie kręgosłup. Filip przez to, że jest główką w dół strasznie mnie kopie po żebrach, szczególnie upodobał sobie prawe. Co do ruchów to ja czuję je mocno, ale głownie wtedy jak odpoczywam.
Wysłany: 17-07-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017
Witajcie :) Mira jak dobrze, że z serduszkiem wszystko w porządku. Bardzo się cieszę :) U nas też wszystko jest dobrze. Szyjka długa, zamknięta. Żadnego grzybka już nie ma :p mam co prawda jakąś wydzielinę czasami ale mówiła, że to jest taka typowa ciążowa a nie grzybiczna. Dostałam żelazo i na następną wizytę mam zrobić wynik żelaza z krwi. Lekarka mówiła, że mój wynik nie jest taki zły ze względu na to że inne wartości są w normie i to oznacza, że mam bardziej rozrzedzoną krew i dlatego też w próbce krwi tej hemoglobiny jest mniej. Mam się nie martwić, brać żelazo i jeść produkty bogate w żelazo. Filipek już odwrócony główką w dół. Akurat jak go podglądaliśmy to otwierał i zamykał buźkę :) Przepływy i serduszko ok. Waga 1148g (Mira więc nasze chłopaki póki co podobni wagowo). Sprawdziłam sobie ile Zuza ważyła w tym czasie i miała 1200g więc bardzo podobnie. Siusiak po raz kolejny potwierdzony :p Tym razem nawet mój mąż go dostrzegł. Dziękujemy za wszystkie trzymane kciuki :*

Blogi

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Znajomi

Dodatkowe informacje

Ostatnio odwiedzili:
aktywnosc Jaselka 14-06-2017
aktywnosc Rudynka 04-06-2017
Ta strona była odwiedzona 10105 razy.
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.