Tab Content

Profil

Twoje ostatnie wpisy
Wysłany: 22-06-2017 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Cześć Dziewczyny. Wieki mnie tutaj nie było - w sumie to nie wiem, czy mnie jeszcze pamiętacie - bo ja o Was mimo wszystko nie zapomniałam :) Po prostu codzienność wciągnęła mnie jak chodzenie po bagnach XD Arwen, na jakim etapie jesteście z budową? Już wykończeniówka? Trzymam kciuki za ado-człowieka, mam nadzieję że traficie na siebie prędzej niż później. Oby-przyszła-mamo - cieszy mnie powiew optymizmu bijący z Twoich wpisów. W końcu musi być dobrze. Paulina, gratuluję! Neri, ledwo co chwaliłaś się ciążą a Młoda ma już 8 miesięcy - gdzie mi ten czas uciekł ja się pytam?! Wybaczcie, że tak po łebkach - niby czytałam co u Was ale wszystko mi się zlewa i miesza. Postaram się jakoś regularnie zaglądać ;)
Wysłany: 14-06-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Mariolka, z odbijaniem też miałam niezły problem, szczególnie przy Lidce. Położna sprzedała mi patent który w sumie się sprawdził: dziecko pionizować na ramieniu, tak wiesz, żeby niejako 'wyglądało' zza niego i delikatnie masować plecy po prawej stronie, w dolnej części. Działało za każdym razem. Młoda bekała jak tatuś po piwsku... Przy Kondziu musiałam czasami dodatkowo pobujać się do przodu i do tyłu ale też chłopak dawał radę. Może warto spróbować?
Wysłany: 09-06-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Mia, dzięki, że pytasz. Dzieciaki ok, rosną, łobuzują. Lidka chodzi na basen i jest zachwycona. I dumna bo jest przedszkolakiem a nie żłobkowym maluchem. Kondzik jest po prostu zachwycony. Zaczyna już całkiem ładnie gadać, do tego jest mega sprawny ruchowo. A jeszcze nie ma dwóch lat. Fajny z niego chłopak, pocieszny. Poza tym jakoś to się kręci. Dzieciaki, dom, praca. I niewiele więcej. Czas mi ucieka niesamowicie - Ty już powoli zbliżasz się do końcówki a dopiero co chwaliłaś się testem. Nie wiem, gdzie mi to wszystko ucieka.
Wysłany: 09-06-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Szpitalne porodówki to tak trochę jak w hotelu, wiesz. Po korytarzach zasuwają babeczki w szlafroczkach, dzieciaki dokazują, pielęgniarki i położne krążą, lekarze zaglądają. Porodówki mają specyficzną, senną atmosferę. Jest tam inaczej niż w pozostałych oddziałach bo nie idziesz tam z chorobą tylko po szczęście :) Trzymam kciuki za torbę. Nie martw się, nie będziesz tam sama - odwiedziny są dozwolone a i towarzystwa innych mam nie braknie. Uszy do góry, dasz radę :)
Wysłany: 09-06-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
M_Rena, Mariolka - serdecznie gratuluję narodzin maluszków! Mariolka, to wszystko minie. Z dnia na dzień będzie lepiej. Też to niestety przechodziłam, jak wiele innych dziewczyn. Poradzisz sobie, ważne, że mąż Cię wspiera. A teściowa... no cóż. Szkoda, że tak skiepściła. Rudziak, a dlaczego nie spakowałaś jeszcze torby? Może poproś swoją drugą połówkę żeby to zrobił? Martka, przykro mi. Trzymaj się dzielnie. Neri, jak samopoczucie? Zaraz będziesz na połówce, wow. I super, że już czujesz ruchy. Mia, Ty już daleko za połówką. Borze mój zielony, jak ten czas leci. Arwen, przytulaki. Wyszalej się, zasłużyłaś. Nie miejcie mi proszę za złe, że tyle pominęłam. Przeczytałam dużo stron i sporo informacji mi się zlewa. Głupia ta moja głowa, heh. Trzymajcie się zdrowo.
Wysłany: 20-04-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Mariolka, dziękuję, że pytasz :) A pomalutku jakoś żyjemy. Ostatnio trochę w stresie bo obowiązków sporo a czasu jakoś nie chce być więcej. Czekam na urlop i wyjazd nad morze pod koniec maja. Ty pewnie wtedy będziesz już po porodzie z Młodym w domu :D Sloneczko, kreski nie widzę ale to może być wina mojego monitora. Podejrzewam, że jeśli coś jest na rzeczy to nawet jutro z porannego moczu powinno wyjść. Trzymam kciuki. Neri, trzecia ciąża przy dwójce maluszków to musi być nie lada wyzwanie. Walczysz pięknie :) Zdrówka dla Ciebie i rodziny. Katka, gratuluję. Mia, dasz radę z prawkiem. Wyjeździć 30 godzin da się w miesiąc więc na upartego w maju możesz podejść do egzaminu. Im szybciej tym lepiej bo będziesz miała jazdy 'na świeżo'. Powodzenia! A stresik faktycznie jest chociaż ja to jechałam na egzamin (drugi, bo oczywiście pierwszy oblałam:P) na potężnym kacu po weselu siostry. Nie wiem jakim cudem zdałam ale się udało. Wygodnie jest śmigać wszędzie samej/z dzieckiem. O milionie spraw zapomniałam zapewne. O, dodam, że dziewczyny mnie natchnęły do rękodzieła i znowu zaczęłam haftować. Ledwo po kilka krzyżyków dziennie ale zawsze coś :) Radość ogromna :)
Wysłany: 15-04-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Dzieje się u Was :) I ja podczytuję co i jak u Was wszystkich - szkoda tylko, że czasu na odpisywanie coraz mniej. Dzieciaki są mega absorbujące, do tego ogarnianie domu i praca. Czasu wolnego dla siebie brak - dni mijają nie wiem nawet kiedy. Dopiero co gratulowałam dwóch kresek a zaraz posypią się porody i pojawią mali ludzie. Kiedy to zleciało, nie wiem. Arwen, podziwiam Cię. Za to, że walczysz, nie poddajesz się i masz plany. Nie siedzisz i nie użalasz się tylko idziesz do przodu. Szacun i to wielki. M_Rena, Neri - ja dwójki nie ogarniam i przeraża mnie myśl o większej ilości dzieci. A Wy przecie do przodu i dajecie radę. Ja się pytam - jak!? :) Mariolka, końcówka najtrudniejsza ale minie. Jak dobrze rozumiem jednak poród naturalny przed Tobą? Mia, na zgagę piłam zimne mleko z lodówki. Pomagało na krótko i cholera zawsze wracała. Na szczęście minęło po porodzie. Rudziak, Paulinka - śliczne rękodzieło. Takie rzeczy mega cieszą. Sama dostałam maszynę do szycia ale jakoś mnie onieśmiela i jeszcze nawet jej nie rozpakowałam. Szycie wydaje mi się bardzo skomplikowane. Trzymajcie się i miłego weekendu :)
Wysłany: 12-04-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Arwen, bardzo mi przykro :(
Wysłany: 06-04-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Arwen, GRATULUJĘ! To najlepsza wiadomość jaką czytam od dłuższego czasu :D Rośnijcie zdrowo i w siłę. Cudnie :D
Wysłany: 24-03-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Neri, serdecznie gratuluję! :D Dużo zdrówka, sił i cierpliwości. Matko kochana, podziwiam Cię - normalnie masz powołanie :) Arwen, oj weź tam przyciśnij swojego - ciepło się robi to może na łonie natury coś podziałajcie? Żeby nudy nie było :D Katka, trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie. Powodzenia :)
Strona 1 z 279
Ostatnie wpisy w obserwowanych
Wysłany: 20-02-2014 Temat postu: Fakty i mity o karmieniu piersią - tekst w M jak mama przejdź do tematu
Dla mnie najtrudniejsze w karmieniu piersią okazało się uspokojenie córki. Gdy tylko przysuwałam ją do piersi odwracała główkę, zaczynała płakać i za nic nie chciała złapać sutka. I tak było przez cały pobyt w szpitalu. Położne, pielęgniarki i pani z poradni laktacyjnej nie potrafiły wyjaśnić dlaczego tak się dzieje, żadne proponowane przez nie pozycje karmienia nie pomagały. Jeśli udało mi się jakimś cudem przystawić Małą do piersi to ssała może kilka sekund i natychmiast odrywała się od niej z płaczem. Płakałam razem z nią - bo co ze mnie za matka, skoro nie umiem nakarmić własnego dziecka? Na to wszystko nakładało się potworne zmęczenie po porodzie i burza hormonów. Mam świadomość, że miałam niewiele pokarmu ale jednak coś tam leciało. Próbowałam też przystawiać ją "jak mi instynkt i serce podpowiadało" ale i to niewiele dało. Jadłam to co inne mamy w szpitalu, piłam wodę i próbowałam myśleć optymistycznie. Nic z tego. Młoda nie chciała mojej piersi i koniec. Po powrocie do domu mąż nie mógł patrzeć na to, jak obie się męczymy. Wsiadł w samochód, pojechał do sklepu kupił mleko i butelki. Młoda zjadła mm i przespała calutką noc. Zostałam butelkową mamą, nie udało mi się przezwyciężyć tych wszystkich trudności. Pokarm zanikł tydzień, może dwa po porodzie. Z perspektywy czasu śmiało mogę powiedzieć, że nie żałuję - moje dziecko dzięki butelce było spokojne i szczęśliwe. Przy drugim maluchu będę mądrzejsza o doświadczenia i jeżeli sytuacja się powtórzy - podam butelkę. Aczkolwiek mam nadzieję, że jednak tym razem uda mi się karmić piersią...
Wysłany: 20-02-2014 Temat postu: Fakty i mity o karmieniu piersią - tekst w M jak mama przejdź do tematu
Udało się :) Zarówno po pierwszym jak i po drugim porodzie (oba przez cc) nie było żadnych problemów z laktacją.Na szczęście,bo bardzo chciałam i chcę karmić piersią.Starszą córkę karmiłam rok,młodsza ma pięć m-cy i cały czas jest na piersi i pewnie jeszcze kilka miesięcy będę ją karmić,a przynajmniej taki mam zamiar. Dziś już wiem,że nie ma rzeczy niemożliwych,że grunt to pozytywne nastawienie,że karmienie zaczyna się w głowie. I nie tyle sama sztuka karmienia jest dla mnie trudna,co mnóstwo "doradców" wokół.Tzw "dobre rady",komentarze,ocenianie mnie nie rzadko negatywnie - to jest trudne. Wypowiadają się osoby,które o karmieniu piersią mają nikłe,jeśli nie żadne,pojęcie.Przede wszystkim są to osoby starsze,tym bardziej takie komentarze są nieprzyjemne,ponieważ są to osoby z rodziny. Wiele razy usłyszałam,że może mam za chude mleko,a może ono jest bez wartości,no bo dlaczego dziecko mało przybiera na wadze?Na nic zdają się tłumaczenia,że dziecko rozwija się prawidłowo,że jest w normie,mała ale w normie,że pediatra nie widzi powodów do obaw. A ile razy usłyszałam,że dziecko odwodni się przeze mnie,bo nie daję nic do picia,że powinnam dać jej herbatkę albo wodę (najlepiej z cukrem). No cóż,na początku próbowałam walczyć,tłumaczyć,ale w końcu dałam sobie spokój i zwyczajnie ucinam rozmowę kiedy ktoś zaczyna mnie pouczać w kwestii karmienia piersią. To ja jestem mamą i wiem,że daję dziecku to co najlepsze i najcenniejsze dla takiego maluszka.Kocham swoje dzieci. A dobre rady"? Już z tym nie walczę,szkoda nerwów.Zwyczajnie robię po swojemu,z miłości do dzieci :)
Wysłany: 12-02-2014 Temat postu: Fakty i mity o karmieniu piersią - tekst w M jak mama przejdź do tematu
Dla mnie najtrudniejszy był pierwszy miesiąc. Bardzo chciałam karmić piersią. I walczyłam o to bardzo. Na poczatku nie było łatwo. Ja i mój syn musieliśmy sie tego nauczyć. Po pierwszym tygodniu moje brodawki były koszmarne. Całe w strupkach i strasznie bolały. Najlepiej leczyło moje wlasne mleko. Jak wszystko sie zagilo myślałam że już teraz będzie z górki. Niestety. Bardzo szybko pojawił się pierwszy zastój pokarmu przy ktorym karmienie było czymś potwornie bolesnym. Karmiłam i płakałam modląc się w myślach żeby zaraz nie chciał znowu jeść. A jak na złość na początku pokarmu miałam jak na lekarstwo. Mały płakał bo się nie najadał ja płakałam bo musiałam go nakarmić. Ściągałam pokarm żeby sprawdzić ile w ogóle go jest i prawie nic nie leciało. Ale nie podawałam się. Cały miesiąc walczyłam z bólem przy karmieniu. I miałam wiele momentów zwątpienia i nie wiele brakowało żebym przestała karmić. Wielkim wsparciem okazał się mój mąż i rodzina. Aż w końcu po miesiącu cierpienia nastąpił przełom. Piersi przestały boleć, mały jakby zaczął się najadać. I teraz karmienie nie jest już dla mnie przykrym obowiązkiem a czymś wspaniałym. Dzięki temu doświadczeniu upewniłam się w przekonaniu że laktacja siedzi w głowie a nie w piersiach. I jeżeli chce się karmić i bardzo się stara można to zrobić. Ja mam zamiar karmić syna do 6 miesiąca. Teraz jestem z siebie dumna że dałam radę i mogę dać moejmu dziecku wszystko co najlepsze.
Wysłany: 23-10-2016 Temat postu: Powrot i praca we Wroclawiu przejdź do tematu
Osoby wykwalifikowane nie mają problemu ze znalezieniem pracy, są nawet firmy rekrutacyjne, które pomagają w jej znalezieniu. Warto się rozejrzeć http://www.injob.com/pl/pl, bo może akurat będą mieli coś dla Ciebie. :)
Wysłany: 05-09-2016 Temat postu: Powrot i praca we Wroclawiu przejdź do tematu
Dużo ciekawych ofert pracy można znaleźć na nowej platformie rekrutacyjnej https://lepszapraca.pl/ - oprócz samych ofert pracy, możesz tam również polecić osoby poszukiwane na dane stanowisko i jeśli przejdą proces rekrutacji i zostaną zatrudnione ty otrzymujesz nagrodę finansową od pracodawcy. Fajna sprawa, warto zajrzeć :)
Wysłany: 26-07-2016 Temat postu: Powrot i praca we Wroclawiu przejdź do tematu
Polecam portal pracy http://pl.jobsora.com/wroclaw. Mój mąż szybko znalazł tutaj pracę. A jak masz perfekcyjny angielski to w ogóle nie będziesz miała problemu z poszukiwaniem.
Wysłany: 05-07-2017 Temat postu: agresja singli i bezdzietnych wobec ciężarnych. przejdź do tematu
Serio jakoś nie widzę niechęci ani agresji wobec matek. Nigdy nie byłam świadkiem ani ofiarą. Za to widziałam sporo źle wychowanych mamuś - przewijanie na stole w restauracji, ignorowanie wrzasków (nie pokrzykiwania i nie odgłosów zabawy, bo to normalne) ale po prostu dzikich wrzasków i przeszkadzania obcym ludziom, zastawianie wózkami przejścia (typu spotkały się dwie mamy i stanęły w poprzek szerokiego chodnika tak że przejście było tylko po ulicy... Widziałam uczenie dzieci że nie mają ustępować starszym... Sama jestem matką i ręce mi opadają jak to widzę. :/
Wysłany: 18-06-2017 Temat postu: agresja singli i bezdzietnych wobec ciężarnych. przejdź do tematu
Hmm też widzę taki ogólny trend, może nie agresji, ale jakiejś niechęci do kobiet w ciąży i dzieci w ogóle. Może związane jest to z niechęcią do brania na siebie odpowiedzialności za ciążę i dziecko? Już wyjaśniam o co mi chodzi :P Wszyscy młodzi chcą się teraz tylko bawić i nie chcą mieć dzieci bo to pieluchy, obowiązki itd. Mają jednak jakiś szczątkowy instynkt, który pcha ich jednak do przedłużenia gatunku, który oni starają się za wszelką cenę zagłuszyć z powodów podanych powyżej. Efekt jest taki, że krzywo się patrzy na przyszłe mamy i dzieciaki itd. Taka trochę pokrętna analiza z przemyśleń autobusowych ;P Pozdrawiam
Wysłany: 14-06-2017 Temat postu: agresja singli i bezdzietnych wobec ciężarnych. przejdź do tematu
Na początku przyznam, że nie jestem matką, ani singielką. Jednak niejednokrotnie widzę, jakie chamstwo szerzy się w stosunku do Was - kobiet ciężarnych. Domyślam się, że to trudny czas dla każdej kobiety, oczywiście pod względem różnych dolegliwości, a inni Wam to jeszcze bardziej utrudniają. Współczuję i cały czas wierzę, że to się wkrótce zmieni. Osobiście, zawsze szanuję każdą kobietę w ciąży, ustępuję miejsca, przepuszczam w kolejce. Wszystko to dlatego, że kiedyś sama będę matką (taką mam nadzieję), nie chciałabym być traktowana źle. Uważam, że każdej mamie należy się szacunek.
Grupy, których jesteś członkiem
Wysłany: 05-04-2017 Temat postu: przejdź do tematu
Hej. Zaglądacie tu jeszcze Mamusie? Jak Wasze pociechy?
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnio odwiedzane
Wysłany: 22-06-2017 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Mia świetnie,że Leon tak dobrze się rozwija :) Moja Ula też już raczkuje, niezdarnie jeszcze , ale z każdym dniem doskonali umiejętności ;) oraz wspina się na meble i ściąga zabawki rodzeństwa;) Paulina jak tam się czujesz ? Katka co u Ciebie??????
Wysłany: 22-06-2017 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Mia świetnie,że Leon tak dobrze się rozwija :) Moja Ula też już raczkuje, niezdarnie jeszcze , ale z każdym dniem doskonali umiejętności ;) oraz wspina się na meble i ściąga zabawki rodzeństwa;) Paulina jak tam się czujesz ? Katka co u Ciebie??????
Wysłany: 27-02-2017 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Mia świetnie,że Leon tak dobrze się rozwija :) Moja Ula też już raczkuje, niezdarnie jeszcze , ale z każdym dniem doskonali umiejętności ;) oraz wspina się na meble i ściąga zabawki rodzeństwa;) Paulina jak tam się czujesz ? Katka co u Ciebie??????
Wysłany: 14-06-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Mia świetnie,że Leon tak dobrze się rozwija :) Moja Ula też już raczkuje, niezdarnie jeszcze , ale z każdym dniem doskonali umiejętności ;) oraz wspina się na meble i ściąga zabawki rodzeństwa;) Paulina jak tam się czujesz ? Katka co u Ciebie??????
Wysłany: 14-06-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Mia świetnie,że Leon tak dobrze się rozwija :) Moja Ula też już raczkuje, niezdarnie jeszcze , ale z każdym dniem doskonali umiejętności ;) oraz wspina się na meble i ściąga zabawki rodzeństwa;) Paulina jak tam się czujesz ? Katka co u Ciebie??????
Wysłany: 09-06-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Mia świetnie,że Leon tak dobrze się rozwija :) Moja Ula też już raczkuje, niezdarnie jeszcze , ale z każdym dniem doskonali umiejętności ;) oraz wspina się na meble i ściąga zabawki rodzeństwa;) Paulina jak tam się czujesz ? Katka co u Ciebie??????
Wysłany: 09-06-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Mia świetnie,że Leon tak dobrze się rozwija :) Moja Ula też już raczkuje, niezdarnie jeszcze , ale z każdym dniem doskonali umiejętności ;) oraz wspina się na meble i ściąga zabawki rodzeństwa;) Paulina jak tam się czujesz ? Katka co u Ciebie??????
Wysłany: 09-06-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Mia świetnie,że Leon tak dobrze się rozwija :) Moja Ula też już raczkuje, niezdarnie jeszcze , ale z każdym dniem doskonali umiejętności ;) oraz wspina się na meble i ściąga zabawki rodzeństwa;) Paulina jak tam się czujesz ? Katka co u Ciebie??????
Wysłany: 09-06-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Mia świetnie,że Leon tak dobrze się rozwija :) Moja Ula też już raczkuje, niezdarnie jeszcze , ale z każdym dniem doskonali umiejętności ;) oraz wspina się na meble i ściąga zabawki rodzeństwa;) Paulina jak tam się czujesz ? Katka co u Ciebie??????
Wysłany: 20-04-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Mia świetnie,że Leon tak dobrze się rozwija :) Moja Ula też już raczkuje, niezdarnie jeszcze , ale z każdym dniem doskonali umiejętności ;) oraz wspina się na meble i ściąga zabawki rodzeństwa;) Paulina jak tam się czujesz ? Katka co u Ciebie??????
Ostatnie wpisy znajomych
Wysłany: 08-08-2012 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Dziewczyny , chyba zwariowałam.Otwieram w Warszawie klubo-kawiarnie dla rodziców i dzieci.mysle ze w sierpniu, maksymalnie we wrześniu ruszymy. Proszę,trzymajcie kciuki :)
Wysłany: 08-08-2012 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Mela super . Gratulacje !!! Teraz najważniejsze,żeby maluszek ładnie rósł w brzuszku, a życie... a życie napewno się ułoży :)
Wysłany: 08-08-2012 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Neri trzymam kciuki za udana aklimatyzację :) Dziewczyny,ależ sobie zgotowałam zajęcie na weekend.Wzięłam się za przetwory :) masa pracy,ale uwielbiam zima otworzyć kompot z truskawek :) W ogole muszę Wam powiedzieć,ze jestem z siebie dumna bo wprowadziłam wiele zmian w...
Wysłany: 08-08-2012 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Arwen tak , już duża pannica . Za szybko mi ten czas przecieka przez palce . Czasami czuje ,ze coś tracę , ze nie wykorzystuje każdej chwili , choć nie wiem czy da się jeszcze bardziej . Było za dużo czekania .... A tak z innej beczki .Zosiak w przedszkolu , a ja mam czas na...
Wysłany: 08-08-2012 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ? przejdź do tematu
Mela najlepiej zrobić betę . Jak będziesz pewna , daj koniecznie znac . Pamiętaj , nigdy nie ma takich przeciwności z którymi kobieta sobie nie poradzi :) Neri dziękuje ,ze pytasz . Zosia już nandobre zadomowiła się w przedszkolu . Dzis mieliśmy zakończenie roku i z tej...
Znajomi
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego
Ulubione wpisy w blogach
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
mavrolaczek
aktywnosc mavrolaczek
Zarejestrowany 17-01-13
Ostatno aktywny: 22-06-17 09:07

Albumy

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Wpisy

Wysłany: 22-06-2017 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ?
Cześć Dziewczyny. Wieki mnie tutaj nie było - w sumie to nie wiem, czy mnie jeszcze pamiętacie - bo ja o Was mimo wszystko nie zapomniałam :) Po prostu codzienność wciągnęła mnie jak chodzenie po bagnach XD Arwen, na jakim etapie jesteście z budową? Już wykończeniówka? Trzymam kciuki za ado-człowieka, mam nadzieję że traficie na siebie prędzej niż później. Oby-przyszła-mamo - cieszy mnie powiew optymizmu bijący z Twoich wpisów. W końcu musi być dobrze. Paulina, gratuluję! Neri, ledwo co chwaliłaś się ciążą a Młoda ma już 8 miesięcy - gdzie mi ten czas uciekł ja się pytam?! Wybaczcie, że tak po łebkach - niby czytałam co u Was ale wszystko mi się zlewa i miesza. Postaram się jakoś regularnie zaglądać ;)
Wysłany: 14-06-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ?
Mariolka, z odbijaniem też miałam niezły problem, szczególnie przy Lidce. Położna sprzedała mi patent który w sumie się sprawdził: dziecko pionizować na ramieniu, tak wiesz, żeby niejako 'wyglądało' zza niego i delikatnie masować plecy po prawej stronie, w dolnej części. Działało za każdym razem. Młoda bekała jak tatuś po piwsku... Przy Kondziu musiałam czasami dodatkowo pobujać się do przodu i do tyłu ale też chłopak dawał radę. Może warto spróbować?
Wysłany: 09-06-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ?
Mia, dzięki, że pytasz. Dzieciaki ok, rosną, łobuzują. Lidka chodzi na basen i jest zachwycona. I dumna bo jest przedszkolakiem a nie żłobkowym maluchem. Kondzik jest po prostu zachwycony. Zaczyna już całkiem ładnie gadać, do tego jest mega sprawny ruchowo. A jeszcze nie ma dwóch lat. Fajny z niego chłopak, pocieszny. Poza tym jakoś to się kręci. Dzieciaki, dom, praca. I niewiele więcej. Czas mi ucieka niesamowicie - Ty już powoli zbliżasz się do końcówki a dopiero co chwaliłaś się testem. Nie wiem, gdzie mi to wszystko ucieka.
Wysłany: 09-06-2016 Temat postu: Czy mogę być w ciąży ?
Szpitalne porodówki to tak trochę jak w hotelu, wiesz. Po korytarzach zasuwają babeczki w szlafroczkach, dzieciaki dokazują, pielęgniarki i położne krążą, lekarze zaglądają. Porodówki mają specyficzną, senną atmosferę. Jest tam inaczej niż w pozostałych oddziałach bo nie idziesz tam z chorobą tylko po szczęście :) Trzymam kciuki za torbę. Nie martw się, nie będziesz tam sama - odwiedziny są dozwolone a i towarzystwa innych mam nie braknie. Uszy do góry, dasz radę :)

Blogi

Wysłany: 21-01-2013 Temat postu: 07/01/2013 przejdź do bloga
Pełnoprawną matką zostałam 7 stycznia 2013 roku o godzinie 6:05. Urodziłam zdrową, silną i sporą dziewczynkę o imieniu Lidia. Sama ciąża była dla męża i dla mnie dużym szokiem, aczkolwiek szybko przyszła radość i jednocześnie niepokój - jak to teraz będzie? Czy sobie poradzimy? Jak się sprawdzimy jako rodzice? My, fanatycy gier komputerowych, wielbiciele ASG i piwa, ludzie bez większych zobowiązań, realizujący się w pracy, z bujnym życiem towarzyskim.. Przez całą ciążę powtarzaliśmy sobie, że "jakoś to będzie". Czas mijał, brzuch rósł i poza tym niewiele się w sumie zmieniało w naszym życiu. Aż przyszedł styczeń i Młoda pojawiła się na świecie. Kolejny szok. Taki malutki człowiek, zupełnie od nas zależny, wymagający maksimum uwagi i troski. A ja zmęczona po porodzie, z burzą hormonów i obolałym całym ciałem. Mąż zagubiony, nieporadny ale dzielny i ponad wszelkie wyobrażenie. Pierwszy dzień w domu jednak przerósł nas oboje - i tutaj pojawili się nasi rodzice, zajęli Młodą i nami. A później już jakoś poszło. Teraz zaczynamy 3 tydzień wspólnego życia. Każdy dzień przynosi coś nowego - a to katarek, a to zaropiałe oczko albo wyjątkowy zaskakujący kolor kupy. I powoli radzimy sobie z każdym wyzwaniem. Żyjemy trochę z dnia na dzień, od karmienia do karmienia. Trochę się w naszym życiu pozmieniało, ale w sumie mniej niż sądziłam. Nadal spotykamy się ze znajomymi, gramy, chodzimy do kina. Mamy wsparcie, babcie i dziadkowie chętnie się Młodą opiekują. Zmienił się rytm naszego życia, ale niczego nie straciliśmy. Wprost przeciwnie - zyskaliśmy kogoś, dla kogo warto żyć i dla kogo warto się starać o lepsze jutro. Nasz mały Lidziek :)

Znajomi

Dodatkowe informacje

Ostatnio odwiedzili:
aktywnosc koala92 18-08-2016
aktywnosc kasiab88 24-06-2016
Ta strona była odwiedzona 47399 razy.
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.