Tab Content

Profil

Twoje ostatnie wpisy
Wysłany: 07-03-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Przeżyła byś... Sorki, że się wcinam, ale mało co mi tak działa na nerwy jak właśnie to jak się ludzie dowiadywali, że mój synek ma raka i stwierdzili "ja bym nie dał rady, jak ty sobie radzisz?". Z racji tego co przeszłam znam dużo ludzi którzy stracili swoje dzieci i na prawdę taki tekst jest nie na miejscu.
Wysłany: 03-03-2017 Temat postu: Dziwne komentarze na temat ciąży przejdź do tematu
Ja uwielbiam dzieci. Co można chociażby stwierdzić po ilości jaką posiadam ;) Ale nie przeszkadza mi to w nazywaniu ich w ciąży: pasożyt, alien, na etapie karmienia: glonojad, mlekołak, pijawka i wiele wiele innych ;) Za część podejrzewam, że zostałabym zlinczowana ;) Ale cóż. Wszystko myślę, że zależy od poczucia humoru i to jak nazywam moje dzieci nie ma najmniejszego wpływu na to jak bardzo je kocham.
Wysłany: 01-03-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Ale zaczęłyście pisać, że nie nadążam czytać :D Widziałam, że przewinął się temat porodów. Ja mam za sobą trzy porody naturalne, ale każdy z nich był zupełnie inny. Pierwszy poród ze znieczuleniem, nacięciem krocza, przebijaniem pęcherza płodowego, oksytocyną. Długi i męczący. Szymek miał 3660 i 56 cm Drugi poród sama natura. Bez znieczulenia, krocze pękło samo bo syn prawie 4 kg wylazł na jednym skurczu partym i nikt nie zdążył mnie naciąć. Generalnie poharatał mnie strasznie. Poród bardzo szybki (2 godziny od pierwszych skurczy), bolesny, ale dobrze go wspominam. W dodatku większość czasu byłam w pozycji na klęczka. Dopiero jak odeszły wody na pierwszym skurczu partym przeniosłam się na łóżko (łącznie partych miałam całe 3). Grzesiek 3950 gram i 54 cm. Mały pulpecik ;) Trzeci poród wywoływany w 42+3 tc. Bez oksytocyny, samo przebicie pęcherza. Tak jak pierwszy ze znieczuleniem. Trwał od momentu przebicia pęcherza do urodzenia córki 4 godziny. Bez skurczy partych :D Serio. Położna mnie pyta czy mnie prze, a ja że nie. Zajrzała pod kołdrę, żeby mnie zbadać a tam główka na wierzchu. Żebyście widziały to zamieszanie które się zrobiło. A musieli się uwijać bo łapali krew pępowinową bo liczyliśmy że będzie zgodna z Grzesiem i z tej krwi zrobimy mu przeszczep szpiku (niestety nie byli wystarczająco zgodni). Bez nacięcia krocza i bez pęknięcia, no ale to już był mój trzeci poród w dodatku w porównaniu z chłopakami to córka była szczypior (3680 wagi, ale aż 60 cm długa. Więc generalnie to chudzina była). Teraz też zamierzam rodzić naturalnie. Mam nadzieję, że szybko i bezboleśnie ;)
Wysłany: 28-02-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Ceruleum bardzo mi przykro :(
Wysłany: 27-02-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
A mnie dzisiaj bellybestfriend pokazało, że weszłam w 3 miesiąc :) Wszystkie poprzednie ciąże też liczyłam tak jak mi ta stronka pokazała i tą też tak zamierzam. Kurcze, ale ten czas zasuwa. Zaraz będę musiała się przyznać rodzicom ;) Ja wiem, że to brzmi absurdalnie. Dorosła baba, mężatka, ustatkowana, na swoim a boi się powiedzieć rodzicom, że jest w ciąży. Ale wiecie. Na 4 dziecko to już ludzie się raczej w głowę pukają niż gratulują. Muszę też zrobić wszystkie badania krwi I trymestru. Wizytę mam za dwa tygodnie i do tego czasu muszę je wykonać. Aż się boje, bo żyły mam byle jakie i pękają przy każdym ukłuciu :/ I zarzucę trochę prywatą, bo luty się kończy więc pity od pracodawców wpadają. Jeśli byście chciały i mogły to bardzo bym prosiła o przekazanie 1% podatku na leczenie mojego synka. Dla przypomnienia Grześ od lutego ubiegłego roku walczy z nowotworem złośliwym jakim jest białaczka. U niego wyjątkowo oporna na leczenie. Jest po przeszczepie szpiku. Miał tylko 5% na dożycie do przeszczepu w tak fatalnym był stanie. Dziś jesteśmy już ponad pół roku po przeszczepie i Grześ ma aż 80% szans, że wróci na zdrowia i normalności. Ale żeby móc powiedzieć że jest zdrowy musi upłynąć 5 lat od przeszczepu, a on aktualnie ma trochę do nadrobienia, bo w trakcie leczenia przestał nam chodzić, siadać, jeść buzią (był karmiony dożylnie), mówić itp. Dziś już prawie nadgonił rówieśników. Prawie. Chcemy żeby od września mógł iść do normalnego przedszkola a nie do integracyjnego dlatego zbieramy 1% żeby móc go jeszcze intensywniej rehabilitować. W picie trzeba podać krs fundacji 270809 i koniecznie jako cel szczegółowy podać Sławiński, 6152. To stronka Grzesia w fundacji której jest podopiecznym: http://www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/slawinski_grzegorz.html?highlight=WyJzXHUwMTQyYXdpXHUwMTQ0c2tpIl0=
Wysłany: 23-02-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Ja jak byłam na usg w 5+0 tc to nie było widać jeszcze nawet pęcherzyka. Dwa tygodnie później już piękne serducho :) Tak samo z betą. W 25 dc Kiedy już teoretycznie powinna być dodatnia (baaa, ja miałam już typowe ciążowe objawy typu bolesne piersi i odrzuciło mnie od papierosów) wyszła <1,2 i dopiero w 29 dc pokazała się 61. Także spokojnie, na pewno wszystko się jeszcze unormuje.
Wysłany: 20-02-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Byłam dzisiaj u lekarza i mamy serduszko :) 7,5 mm człowieka :) A jak tam u pozostałych mam które dzisiaj na wizycie?
Wysłany: 13-02-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Nie. Agatkę odstawiłam jak miała 3 mc bo byliśmy wtedy z Grzesiem na przeszczepie szpiku i nie dawałam rady fizycznie i psychicznie tego ogarnąć.
Wysłany: 12-02-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
O proszę jakie już nas duzo :-D Ja w poniedziałek byłam u gina, ale nawet pęcherzyka nie było jeszcze widać. No ale to był dopiero 5+0 tc według kalendarzyka, a najprawdopodobniej owulacje miałam później więc jeszcze nie panikuje. Za tydzień pójdę znów i zobaczymy. Wczoraj miałam zrobic betę, ale w czwartek wylądowaliśmy z Grześkiem w szpitalu z sepsą więc nawet nie miałam jak iść na badanie. Może we wtorek nas wypiszą to w środę pójdę sprawdzić przyrost.
Wysłany: 04-02-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Ja dzisiaj byłam powtórzyć betę. Wynik 970 czyli w ciągu 72 godzin urosła i 410%. Aż się boje czy nie będzie bliźniaków ;-) z objawów ja miałam bardzo dużo objawów jeszcze jak wszystkie testy wychodziły ujemne (nawet ten z krwi). Bolały mnie piersi, to taki objaw najbardziej charakterystyczny. Bolało podbrzusze, byłam bardzo senna i miałam olbrzymie wzdęcia i gazy. Koleżanka się ze mnie śmieje, że mam czułość większą niż testy ciążowe, bo one były jeszcze ujemne a ja już byłam pewna ;-)
Strona 1 z 213
Ostatnie wpisy w obserwowanych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Grupy, których jesteś członkiem
Wysłany: 05-04-2017 Temat postu: przejdź do tematu
Hej. Zaglądacie tu jeszcze Mamusie? Jak Wasze pociechy?
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnio odwiedzane
Wysłany: 24-05-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Fajnie się czyta dobre wiadomości z Waszych wizyt:) duże już Wasze maleństwa są :) Mira,Jabłuszko, Kiora gratuluję że wszystko jest w porzadku :) Kiora gratuluję córeczki:) wspaniała wiadomość mając dwóch synkow w domku :) Iwcia Tobie też gratuluję córeczki:)
Wysłany: 24-05-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Fajnie się czyta dobre wiadomości z Waszych wizyt:) duże już Wasze maleństwa są :) Mira,Jabłuszko, Kiora gratuluję że wszystko jest w porzadku :) Kiora gratuluję córeczki:) wspaniała wiadomość mając dwóch synkow w domku :) Iwcia Tobie też gratuluję córeczki:)
Wysłany: 24-05-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Fajnie się czyta dobre wiadomości z Waszych wizyt:) duże już Wasze maleństwa są :) Mira,Jabłuszko, Kiora gratuluję że wszystko jest w porzadku :) Kiora gratuluję córeczki:) wspaniała wiadomość mając dwóch synkow w domku :) Iwcia Tobie też gratuluję córeczki:)
Wysłany: 24-05-2017 Temat postu: Ludzie mnie zaskakują :) Jak traktuje się kobiety ciężarne? przejdź do tematu
Bardzo trafny komentarz powyżej! Ujmę to tak - niemal każda kobieta prędzej czy później zachodzi w ciążę. A nie widzę żebyśmy jako płeć jakoś szczególnie przodowały w grzeczności. Najzwyczajniej w świecie "mnie się należy"... a inni potrzebujący niech się męczą...
Wysłany: 24-05-2017 Temat postu: Odmienny stan... odmienne traktowanie? przejdź do tematu
Ludzie gorzej traktują kobiety ciężarne?! Niby gdzie i niby czym się objawia takie gorsze traktowanie? Fakt faktem, że znieczulica panuje, ale żeby gdzieś się dopatrzeć gorszego traktowania to chyba albo trzeba mieć straszliwego pecha, albo trzeba mieć tak wielkie ego z racji...
Wysłany: 18-04-2017 Temat postu: KREW dla Grzesia przejdź do tematu
Wspaniała wiadomosc :) Zycze calkowitego powrotu do zdrowia! Jestescie dzielni! Pozdrawiam goraco!
Wysłany: 07-03-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Fajnie się czyta dobre wiadomości z Waszych wizyt:) duże już Wasze maleństwa są :) Mira,Jabłuszko, Kiora gratuluję że wszystko jest w porzadku :) Kiora gratuluję córeczki:) wspaniała wiadomość mając dwóch synkow w domku :) Iwcia Tobie też gratuluję córeczki:)
Wysłany: 07-03-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Fajnie się czyta dobre wiadomości z Waszych wizyt:) duże już Wasze maleństwa są :) Mira,Jabłuszko, Kiora gratuluję że wszystko jest w porzadku :) Kiora gratuluję córeczki:) wspaniała wiadomość mając dwóch synkow w domku :) Iwcia Tobie też gratuluję córeczki:)
Wysłany: 07-03-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Fajnie się czyta dobre wiadomości z Waszych wizyt:) duże już Wasze maleństwa są :) Mira,Jabłuszko, Kiora gratuluję że wszystko jest w porzadku :) Kiora gratuluję córeczki:) wspaniała wiadomość mając dwóch synkow w domku :) Iwcia Tobie też gratuluję córeczki:)
Wysłany: 07-03-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017 przejdź do tematu
Fajnie się czyta dobre wiadomości z Waszych wizyt:) duże już Wasze maleństwa są :) Mira,Jabłuszko, Kiora gratuluję że wszystko jest w porzadku :) Kiora gratuluję córeczki:) wspaniała wiadomość mając dwóch synkow w domku :) Iwcia Tobie też gratuluję córeczki:)
Ostatnie wpisy znajomych
Wysłany: 23-12-2013 Temat postu: wrześniowe mamy :) przejdź do tematu
Mój co 4 godz,a nieraz 3
Wysłany: 23-12-2013 Temat postu: wrześniowe mamy :) przejdź do tematu
Witam.U mnie karmienie 2 zakończyłam 40 min.temu,teraz Damianek smacznie śpi.Ja się już całkowicie rozbudziłam.Mąż pojechał na 24h do pracy,więc dzisiejszy dzień i noc spędzimy w trójkę.Ja i dwóch synów ;) Wybierzemy się na spacerek jak nie będzie padał deszcz. Kiedyś jak...
Wysłany: 23-12-2013 Temat postu: wrześniowe mamy :) przejdź do tematu
Witam.U mnie to nawet nocki są oki,gorzej w dzień.Damianek już nie chce tak dużo spać.Jak poszedł przed 7 rano spać,to przed 8 już wstał i teraz próbuje usnąć.Potem to już prawie mało co spi w ciągu dna.Ja czekam na męża jak wróci z ZUSU i jedziemy do gminy złożyć dokumenty na...
Wysłany: 23-12-2013 Temat postu: wrześniowe mamy :) przejdź do tematu
Witam.Ostatnio nie mam czasu tu zaglądać,bo dużo mamy załatwień,wizyt u lekarzy.Damianek rośnie ładnie i w miarę spokojny jest.Nadal karmię piersią. Mati pomału wraca do zdrowia.Wczoraj byliśmy prawie cały dzień u moich rodziców.Widać,ze uwielbia jazdę samochodem,bo zaraz po...
Wysłany: 23-12-2013 Temat postu: wrześniowe mamy :) przejdź do tematu
Witam.Od wtorku jesteśmy w końcu w domu.Synek urodził sie przez cc .Miał 3400 waagi i 54 cm dł.1.09 przyszedł na świat o 11.25.Powiem tyle,że jesli chodzi opierwsze wstawanie z łózka po cc,to tym razem było ciężej,niz w 2004 jak rodził sie pierwszy syn.Za to szybciej rana mi się...
Znajomi
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego
Ulubione wpisy w blogach
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
maskotka
aktywnosc maskotka
Lokalizacja: Łódź
Zarejestrowany 07-06-11
Ostatno aktywny: 24-05-17 16:15

Albumy

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Wpisy

Wysłany: 07-03-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017
Przeżyła byś... Sorki, że się wcinam, ale mało co mi tak działa na nerwy jak właśnie to jak się ludzie dowiadywali, że mój synek ma raka i stwierdzili "ja bym nie dał rady, jak ty sobie radzisz?". Z racji tego co przeszłam znam dużo ludzi którzy stracili swoje dzieci i na prawdę taki tekst jest nie na miejscu.
Wysłany: 03-03-2017 Temat postu: Dziwne komentarze na temat ciąży
Ja uwielbiam dzieci. Co można chociażby stwierdzić po ilości jaką posiadam ;) Ale nie przeszkadza mi to w nazywaniu ich w ciąży: pasożyt, alien, na etapie karmienia: glonojad, mlekołak, pijawka i wiele wiele innych ;) Za część podejrzewam, że zostałabym zlinczowana ;) Ale cóż. Wszystko myślę, że zależy od poczucia humoru i to jak nazywam moje dzieci nie ma najmniejszego wpływu na to jak bardzo je kocham.
Wysłany: 01-03-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017
Ale zaczęłyście pisać, że nie nadążam czytać :D Widziałam, że przewinął się temat porodów. Ja mam za sobą trzy porody naturalne, ale każdy z nich był zupełnie inny. Pierwszy poród ze znieczuleniem, nacięciem krocza, przebijaniem pęcherza płodowego, oksytocyną. Długi i męczący. Szymek miał 3660 i 56 cm Drugi poród sama natura. Bez znieczulenia, krocze pękło samo bo syn prawie 4 kg wylazł na jednym skurczu partym i nikt nie zdążył mnie naciąć. Generalnie poharatał mnie strasznie. Poród bardzo szybki (2 godziny od pierwszych skurczy), bolesny, ale dobrze go wspominam. W dodatku większość czasu byłam w pozycji na klęczka. Dopiero jak odeszły wody na pierwszym skurczu partym przeniosłam się na łóżko (łącznie partych miałam całe 3). Grzesiek 3950 gram i 54 cm. Mały pulpecik ;) Trzeci poród wywoływany w 42+3 tc. Bez oksytocyny, samo przebicie pęcherza. Tak jak pierwszy ze znieczuleniem. Trwał od momentu przebicia pęcherza do urodzenia córki 4 godziny. Bez skurczy partych :D Serio. Położna mnie pyta czy mnie prze, a ja że nie. Zajrzała pod kołdrę, żeby mnie zbadać a tam główka na wierzchu. Żebyście widziały to zamieszanie które się zrobiło. A musieli się uwijać bo łapali krew pępowinową bo liczyliśmy że będzie zgodna z Grzesiem i z tej krwi zrobimy mu przeszczep szpiku (niestety nie byli wystarczająco zgodni). Bez nacięcia krocza i bez pęknięcia, no ale to już był mój trzeci poród w dodatku w porównaniu z chłopakami to córka była szczypior (3680 wagi, ale aż 60 cm długa. Więc generalnie to chudzina była). Teraz też zamierzam rodzić naturalnie. Mam nadzieję, że szybko i bezboleśnie ;)
Wysłany: 28-02-2017 Temat postu: Październikowe mamy 2017
Ceruleum bardzo mi przykro :(

Blogi

Wysłany: 16-09-2011 Temat postu: przejdź do bloga
Wiesz, duży to pojęcie względne :) Mój w 30 tygodniu, czyli 3 tygodnie później niż Ty jesteś ważył według usg ponad 2 kg. W 38 tygodniu wyszło już, 4,1 kg. A ile będzie ważył jak się urodzi to się okaże na dniach. Wkleję Ci linka tam masz rozpisane jak teoretycznie będzie przybierał na wadze. Ale wiadomo, że w praktyce może być różnie http://forum.styl.fm/waga-plodu-w-ciazy.t80443.htm

Znajomi

Dodatkowe informacje

Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.