Tab Content

Profil

Blog
Twoje ostatnie wpisy
Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: Czy należy dziękować personelowi szpitala przejdź do tematu
Jestem mamą dwóch cudownych córek. Jak dziś pamiętam wieczór, gdy pakowałam torbę do szpitala na pierwszy poród, potem drugi. Standardowa lista dla mamy, dla dziecka. Gdy urodziłam pierwszą córkę i mąż odbierał nas ze szpitala przyjechał z prezentami - dla lekarza prowadzącego czekoladki i wino, dla położnych i pielęgniarek czekoladki. Byłam wdzięczna personelowi za fachową opiekę, za każdy ciepły gest. Gdy urodziła się druga córka już tak kolorowo nie było. Komplikacje przy porodzie, przeciągający się pobyt w szpitalu, jedna specyficzna lekarka, przez którą niejedna świeżo upieczona mama łkała w poduszkę. Wówczas z powodu dołka finansowego - nie daliśmy z mężem nikomu z personelu nawet czekoladki. dopiero w domu dotarło do mnie, że możemy podziękować personelowi szpitala za opiekę nade mną i maleńką Łucją w sposób, który pozostanie w tym szpitalu na dłużej - mogliśmy ofiarować na oddział noworodkowy ubranka. nasza córunia wyrastała z kolejnych, żal było wyrzucić, więc spakowaliśmy wielką pakę i tak po prostu razem z córką poszliśmy na oddział ginekologiczno-położniczo-noworodkowy, by ordynatorowi i siostrze oddziałowej wręczyć podarunek. zaskoczyła nas reakcja personelu - to nam dziękowano, ponieważ na oddziale noworodkowym brakowało dosłownie wszystkiego:czapeczek, bodziaków, śpioszków, kaftaników, pajacyków, rożków. Dziś rozmawiam z kuzynkami, znajomymi - wszystkie mają to samo spostrzeżenie - brak ubranek dla noworodków, brak koszul dla matek. Proponuję zatem, aby zamiast wręczać lekarzom, położnym i pielęgniarkom kwiatki, kawki i czekoladki - podarować dla szpitala nam już niepotrzebną koszulę, ubranko, z którego wyrosło już nasze dzieciątko... niech służą innym! Pakując torbę do szpitala spakujmy dwie tetrowe pieluszki więcej - dla oddziału. Zamiast płacić za poród rodzinny kupmy rożek i komplecik ubranek, które posłużą potem niejednemu dzieciątku. Pozdrawiam.
Wysłany: 16-12-2011 Temat postu: kwietniowe mamuśki 2011 przejdź do tematu
Drogie forumowiczki! Szanowna redakcjo! W związku z powtarzającym się atakiem na grupę mam kwietnia 2011 zwanych powszechnie kwietniówkami, z brakiem poczucia bezpieczeństwa na forum, z wywlekaniem naszych kwietniowych pogaduszek na innych wątkach, obrażaniem nas w sposób bardziej lub mniej zakamuflowany - odpuszczam sobie to forum. Nie czuję się tu dobrze, a skoro jestem tu postrzegana jako zło konieczne - pójdę tam, gdzie będę mogła być sobą. Kwietniówki - Wam dziękuję za wspólnie spędzony tutaj czas, za chwile radości, wzruszeń, wsparcia. za to, że zawsze mogłam na Was liczyć, choć czasem nie zgadzałam się z Wami. Za wszelkie przykrości, które Wam wyrządziłam - przepraszam. Redakcjo - jeśli nic się na tutejszym forum nie zmieni - za nami pójdą inni. Pozdrawiam.
Wysłany: 15-12-2011 Temat postu: Mamy niepracujące, siedzące w domach z dziećmi:) przejdź do tematu
dzień dobry wieczór. mam prośbę - proszę nie wrzucać wszystkich kwietniówek do jednego worka z napisem "wyszczekane, wredne, chamskie, pyskate, niemiłe, fuj, be, uf i co tylko jeszcze złego". to, że ja, gaugi czy któraś jeszcze napisała coś pod adresem Pandory czy Bejbi (Agateczki, Agatki czy co tam jeszcze dziewczyna sobie wyimaginowała) nie oznacza, że utożsamiamy pozostałe użytkowniczki wątku "mamy niepracujące..." za takie same. nie. jeżeli coś do kogoś mamy to mamy to do konkretnych osób z konkretnych powodów, nie generalizujemy. prosimy o uszanowanie tych, które w całej tej zbędnej paplaninie ucierpiały. jeśli macie coś do mnie - novynkah jestem i tak mnie nazywajcie, nie wplątujcie w to pozostałych kwietniówek. wydaje mi się, że takie postawienie sprawy jest najuczciwsze. pozdrawiam.
Wysłany: 14-12-2011 Temat postu: kwietniowe mamuśki 2011 przejdź do tematu
[QUOTE=Figulek;528798]Novynkah bo my sie czujemy zastraszone.... ;) [QUOTE] aha. ja też!!! ale mam nadzieję że pewnego dnia administracja zamknie zardzewiałą puszkę plotkarskiej Pandory i nastanie na forum sielanka:p
Wysłany: 14-12-2011 Temat postu: kwietniowe mamuśki 2011 przejdź do tematu
hmmm... kwietniówki moje kochane! gdzie jesteście? czyżbyście zostały zasypane zaproszeniami na prywatne forum Bejbii??? a może uciekłyście przed żądną sensacji, plotek, pomówień wszech- i najlepiej- wszystkowiedzącą Pandorą??? gdziekolwiek jesteście - uwielbiam Was moje towarzyszki złego i dobrego;)
Wysłany: 13-12-2011 Temat postu: kwietniowe mamuśki 2011 przejdź do tematu
oooo ale tu tłok!!! normalnie nie nadążam czytać hihi
Wysłany: 10-12-2011 Temat postu: Karmienie piersią a święta przejdź do tematu
proszę Was drogie mamy - nie przesadzajcie!!! jedzcie wszystko w rozsądnych ilościach! po to nam to wszystko Bóg wymyślił, abyśmy z tego korzystali. mi w szpitalu kilku lekarzy mówiło: jeść wszystko, bo taka dieta jest najlepsza.
Wysłany: 08-12-2011 Temat postu: Głogów - Wschowa - Leszno przejdź do tematu
polecam dr Stefana Olszewskiego ze Wschowy - Bóg pediatrii. wizyta 50zł, kontrola za darmo. człowiek serce ma na dłoni, w pacjencie widzi człowieka a nie kasę.
Wysłany: 07-12-2011 Temat postu: zmiana pediatry przejdź do tematu
już wszystko wiem. od dziś córki mają nową pediatrę.
Wysłany: 07-12-2011 Temat postu: kwietniowe mamuśki 2011 przejdź do tematu
miłego dnia.
Strona 1 z 174
Ostatnie wpisy w obserwowanych
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Grupy, których jesteś członkiem
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
Ostatnio aktywne grupy
Ostatnio odwiedzane
Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: Czy należy dziękować personelowi szpitala przejdź do tematu
dokładnie święte słowa mi tez nikt nie dziękuje w pracy mimo że robie dużo i wiele dla ludzi
Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: kwietniowe mamuśki 2011 przejdź do tematu
Potrzebna jest krew dla dziecka chorego na białaczkę Brh- to bardzo rzadka grupa krwi. Proszę o kontakt na priw w celu przekazania numeru komórkowego do matki chorego dziecka. Bardzo pilne.
Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: kwietniowe mamuśki 2011 przejdź do tematu
Potrzebna jest krew dla dziecka chorego na białaczkę Brh- to bardzo rzadka grupa krwi. Proszę o kontakt na priw w celu przekazania numeru komórkowego do matki chorego dziecka. Bardzo pilne.
Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: kwietniowe mamuśki 2011 przejdź do tematu
Potrzebna jest krew dla dziecka chorego na białaczkę Brh- to bardzo rzadka grupa krwi. Proszę o kontakt na priw w celu przekazania numeru komórkowego do matki chorego dziecka. Bardzo pilne.
Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: kwietniowe mamuśki 2011 przejdź do tematu
Potrzebna jest krew dla dziecka chorego na białaczkę Brh- to bardzo rzadka grupa krwi. Proszę o kontakt na priw w celu przekazania numeru komórkowego do matki chorego dziecka. Bardzo pilne.
Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: kwietniowe mamuśki 2011 przejdź do tematu
Potrzebna jest krew dla dziecka chorego na białaczkę Brh- to bardzo rzadka grupa krwi. Proszę o kontakt na priw w celu przekazania numeru komórkowego do matki chorego dziecka. Bardzo pilne.
Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: kwietniowe mamuśki 2011 przejdź do tematu
Potrzebna jest krew dla dziecka chorego na białaczkę Brh- to bardzo rzadka grupa krwi. Proszę o kontakt na priw w celu przekazania numeru komórkowego do matki chorego dziecka. Bardzo pilne.
Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: kwietniowe mamuśki 2011 przejdź do tematu
Potrzebna jest krew dla dziecka chorego na białaczkę Brh- to bardzo rzadka grupa krwi. Proszę o kontakt na priw w celu przekazania numeru komórkowego do matki chorego dziecka. Bardzo pilne.
Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: kwietniowe mamuśki 2011 przejdź do tematu
Potrzebna jest krew dla dziecka chorego na białaczkę Brh- to bardzo rzadka grupa krwi. Proszę o kontakt na priw w celu przekazania numeru komórkowego do matki chorego dziecka. Bardzo pilne.
Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: kwietniowe mamuśki 2011 przejdź do tematu
Potrzebna jest krew dla dziecka chorego na białaczkę Brh- to bardzo rzadka grupa krwi. Proszę o kontakt na priw w celu przekazania numeru komórkowego do matki chorego dziecka. Bardzo pilne.
Zobacz blog novynkah

Ostatnie wpisy

magia

przez novynkah na 15-04-11 o 18:47
uwielbiam te chwile, gdy Tosia z niczego podchodzi do mnie, odkrywa zaokraglony brzuszek, przytula się do niego i pełna przejęcia i miłości mówi "Lucia, Lucia kocham cię".

uwielbiam te chwile, gdy Tosia z pełnym zaangażowaniem, pełna radości opowiada jak będzie się bawiła z Łucją... że będą się dzieliły zabawkami, że będą razem pływały w baseniku na działce... że wszystko razem i śpólne zabawki...

uwielbiam te chwile, gdy Tosia

Czytaj więcej

Kategorie
Bez kategorii

no to rodzimy czy nie?

przez novynkah na 14-04-11 o 21:55
w poniedziałek dopadły mnie skurcze. piękne regularne co 7-8 minut.
super, zwłaszcza, że od kilku dni czułam już kłucie, parcie i ciągnięcie w podbrzuszu i pochwie.
niestety - w nocy skurcze ucichły. a może po prostu przez sen ich nie czułam?
we wtorek od rana wszystko wróciło delikatnie nasilone, było mi do tego duszno, gorąco i zimno na przemian. mężuś chciał już jechać do szpitala, no ale po co?
dzisiaj była u mnie położna. zaniepokoiła się

Czytaj więcej

Kategorie
Bez kategorii

powrót

przez novynkah na 14-04-11 o 08:11
po tygodniu pobytu w domu moja córuś wróciła dziś do przedszkola. uf.
nawet łatwo poszło, z uśmiechem wsiadała do auta, z uśmiechem weszła do przedszkola. podkówkę zrobiła po wejściu na salę, a gdy wyszłam - uderzyła w płacz.
pierwszy raz ją odprowadzałam, myślałam, ze będzie gorzej, a tu seprajsik.
już zapomniałam jak to jest, gdy dziecko jest w domu całe dnie, trudno mi było więc przez ten tydzień. zwłaszcza, ze sama też byłam chora.

Czytaj więcej

Kategorie
Bez kategorii

wiosna

przez novynkah na 08-04-11 o 16:30
w kalendarzu wiosna.
teoretycznie za oknem też - kwitną pierwsze kwiaty, drzewa.
w moim warzywniaku pięknie ku słońcu wyrasta szczypiorek, lubczyk i pietruszka naciowa.

w środę widziałam też wiosnę na miejskim trawniku - puszki po piwie, butelki po napojach i piękne psie kupy.

tylko dlaczego tak wieje, pada, wieje i pada?
ja chcę słońca i ciepełka. prawdziwej wiosny.
Kategorie
Bez kategorii

urealnienie

przez novynkah na 01-04-11 o 14:39
ojej. dziś sobie uświadomiłam po słowach położnej, że niedługo moja druga pociecha opuści brzuch na rzecz ramion.
urealnił się dotąd zmiatany pod dywan strach - o przebieg porodu, o zdrowie maleństwa, o naszą wspólną przyszłość.
najbardziej boję się o Antosię. co prawda od początku bardzo świadomie jak na swój wiek podchodzi do ciązy, ale kto wie jak zareaguje, gdy maleństwo już się urodzi, gdy będzie rzeczywistą i niezależną osóbką?
boję

Czytaj więcej

Kategorie
Bez kategorii
Ostatnie wpisy znajomych
Wysłany: 21-03-2017 Temat postu: Mama w podróży służbowej przejdź do tematu
Ja czułam się z tym źle i dlatego zmieniłam pracę na taką, w której nie musiałam czesto wyjeżdżac. Problem upadł ;)
Wysłany: 21-03-2017 Temat postu: Kłopoty ze spojeniem łonowym przejdź do tematu
Sądzę, że nie ma co czekac na rady z forum. Lepiej pójść do lekarza i zrobić badania.
Wysłany: 22-01-2013 Temat postu: czy pomidory w puszce jakieś sosy pomidorowe gotowe sa dobre przejdź do tematu
Ale przecież oni nie mają w ofercie takich produktów. Chyba, że mówimy o dwóch różnych firmach.
Wysłany: 25-08-2016 Temat postu: Nauka pływania dziecka? przejdź do tematu
To pewnie zależy od szkółki. Jeśli dzieci są starsze, opieka rodziców nie jest potrzebna, ale w przypadku takich zupełnych maluchów - jak najbardziej konieczna.
Wysłany: 28-07-2015 Temat postu: Fanaberia czy świadomy wybór? przejdź do tematu
To tylko pokazuje, jak bardzo oddaliliśmy się od natury ;)
Znajomi
Znajdź posty użytkownika
Wpisz nazwę użytkownika aby odnaleźć jego wypowiedzi na forum
Zaproś znajomych spoza forum
Wpisz adres e-mail znajomego
Ulubione wpisy w blogach
aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii
novynkah
aktywnosc novynkah
Lokalizacja: jest gdzieś lecz nie wiadomo gdzie...
Imię: Gosia
Nazwisko: Ch.
Zarejestrowany 13-01-11
Ostatno aktywny: 26-11-13 12:56

Albumy

aktualnie nie masz wpisów w tej kategorii

Wpisy

Wysłany: 26-11-2013 Temat postu: Czy należy dziękować personelowi szpitala
Jestem mamą dwóch cudownych córek. Jak dziś pamiętam wieczór, gdy pakowałam torbę do szpitala na pierwszy poród, potem drugi. Standardowa lista dla mamy, dla dziecka. Gdy urodziłam pierwszą córkę i mąż odbierał nas ze szpitala przyjechał z prezentami - dla lekarza prowadzącego czekoladki i wino, dla położnych i pielęgniarek czekoladki. Byłam wdzięczna personelowi za fachową opiekę, za każdy ciepły gest. Gdy urodziła się druga córka już tak kolorowo nie było. Komplikacje przy porodzie, przeciągający się pobyt w szpitalu, jedna specyficzna lekarka, przez którą niejedna świeżo upieczona mama łkała w poduszkę. Wówczas z powodu dołka finansowego - nie daliśmy z mężem nikomu z personelu nawet czekoladki. dopiero w domu dotarło do mnie, że możemy podziękować personelowi szpitala za opiekę nade mną i maleńką Łucją w sposób, który pozostanie w tym szpitalu na dłużej - mogliśmy ofiarować na oddział noworodkowy ubranka. nasza córunia wyrastała z kolejnych, żal było wyrzucić, więc spakowaliśmy wielką pakę i tak po prostu razem z córką poszliśmy na oddział ginekologiczno-położniczo-noworodkowy, by ordynatorowi i siostrze oddziałowej wręczyć podarunek. zaskoczyła nas reakcja personelu - to nam dziękowano, ponieważ na oddziale noworodkowym brakowało dosłownie wszystkiego:czapeczek, bodziaków, śpioszków, kaftaników, pajacyków, rożków. Dziś rozmawiam z kuzynkami, znajomymi - wszystkie mają to samo spostrzeżenie - brak ubranek dla noworodków, brak koszul dla matek. Proponuję zatem, aby zamiast wręczać lekarzom, położnym i pielęgniarkom kwiatki, kawki i czekoladki - podarować dla szpitala nam już niepotrzebną koszulę, ubranko, z którego wyrosło już nasze dzieciątko... niech służą innym! Pakując torbę do szpitala spakujmy dwie tetrowe pieluszki więcej - dla oddziału. Zamiast płacić za poród rodzinny kupmy rożek i komplecik ubranek, które posłużą potem niejednemu dzieciątku. Pozdrawiam.
Wysłany: 16-12-2011 Temat postu: kwietniowe mamuśki 2011
Drogie forumowiczki! Szanowna redakcjo! W związku z powtarzającym się atakiem na grupę mam kwietnia 2011 zwanych powszechnie kwietniówkami, z brakiem poczucia bezpieczeństwa na forum, z wywlekaniem naszych kwietniowych pogaduszek na innych wątkach, obrażaniem nas w sposób bardziej lub mniej zakamuflowany - odpuszczam sobie to forum. Nie czuję się tu dobrze, a skoro jestem tu postrzegana jako zło konieczne - pójdę tam, gdzie będę mogła być sobą. Kwietniówki - Wam dziękuję za wspólnie spędzony tutaj czas, za chwile radości, wzruszeń, wsparcia. za to, że zawsze mogłam na Was liczyć, choć czasem nie zgadzałam się z Wami. Za wszelkie przykrości, które Wam wyrządziłam - przepraszam. Redakcjo - jeśli nic się na tutejszym forum nie zmieni - za nami pójdą inni. Pozdrawiam.
Wysłany: 15-12-2011 Temat postu: Mamy niepracujące, siedzące w domach z dziećmi:)
dzień dobry wieczór. mam prośbę - proszę nie wrzucać wszystkich kwietniówek do jednego worka z napisem "wyszczekane, wredne, chamskie, pyskate, niemiłe, fuj, be, uf i co tylko jeszcze złego". to, że ja, gaugi czy któraś jeszcze napisała coś pod adresem Pandory czy Bejbi (Agateczki, Agatki czy co tam jeszcze dziewczyna sobie wyimaginowała) nie oznacza, że utożsamiamy pozostałe użytkowniczki wątku "mamy niepracujące..." za takie same. nie. jeżeli coś do kogoś mamy to mamy to do konkretnych osób z konkretnych powodów, nie generalizujemy. prosimy o uszanowanie tych, które w całej tej zbędnej paplaninie ucierpiały. jeśli macie coś do mnie - novynkah jestem i tak mnie nazywajcie, nie wplątujcie w to pozostałych kwietniówek. wydaje mi się, że takie postawienie sprawy jest najuczciwsze. pozdrawiam.
Wysłany: 14-12-2011 Temat postu: kwietniowe mamuśki 2011
[QUOTE=Figulek;528798]Novynkah bo my sie czujemy zastraszone.... ;) [QUOTE] aha. ja też!!! ale mam nadzieję że pewnego dnia administracja zamknie zardzewiałą puszkę plotkarskiej Pandory i nastanie na forum sielanka:p

Blogi

Wysłany: 15-04-2011 Temat postu: magia przejdź do bloga
uwielbiam te chwile, gdy Tosia z niczego podchodzi do mnie, odkrywa zaokraglony brzuszek, przytula się do niego i pełna przejęcia i miłości mówi "Lucia, Lucia kocham cię". uwielbiam te chwile, gdy Tosia z pełnym zaangażowaniem, pełna radości opowiada jak będzie się bawiła z Łucją... że będą się dzieliły zabawkami, że będą razem pływały w baseniku na działce... że wszystko razem i śpólne zabawki... uwielbiam te chwile, gdy Tosia pełna zaangażowania, pełna ciekawości ogląda mój brzuszek i zadaje pytania: jak duża jest Łucja, co potrafi, jaka będzie gdy się urodzi.... uwielbiam te chwile, gdy rozmawiamy o ciąży, o karmieniu piersią, o pieluszkach... gdy Tosia pełna przejęcia opowiada, że też była u mamy w brzuszku, że urosła i pan doktor ją wyciągnął... że też piła mleko z cycusia... że była malutka i robiła kupkę w pieluszkę... uwielbiam te chwile, gdy uczymy Tosię miłości i szacunku do młodszej, jeszcze nienarodzonej siostry. uwielbiam te chwile, gdy uczymy Tosię, że odtąd nie będzie sama, że będzie miała kogoś, kogo będzie kochała, kim będzie się opiekowała, z kim będzie się bawiła. iże ten maleńki ktoś też już ją kocha. uwielbiam te chwile, gdy Tosia z dnia na dzień staje się bardziej świadoma i odpowiedzialna, gdy z dnia na dzień miłość do młodszej siostry w niej rośnie, że cieszy się oczekiwaniem... uwielbiam te chwile, gdy Tosia staje się starszą siostrą...
Wysłany: 14-04-2011 Temat postu: no to rodzimy czy nie? przejdź do bloga
w poniedziałek dopadły mnie skurcze. piękne regularne co 7-8 minut. super, zwłaszcza, że od kilku dni czułam już kłucie, parcie i ciągnięcie w podbrzuszu i pochwie. niestety - w nocy skurcze ucichły. a może po prostu przez sen ich nie czułam? we wtorek od rana wszystko wróciło delikatnie nasilone, było mi do tego duszno, gorąco i zimno na przemian. mężuś chciał już jechać do szpitala, no ale po co? dzisiaj była u mnie położna. zaniepokoiła się moim stanem i nakazała pojechać do szpitala na badania, usg i ktg. zakończyło się na ktg - skurcze co 4-6 minut na 60-80%, niektóre na 90%. miałam już zostać na oddziale, ale nie wyraziłam zgody. nie czuję tych skurczy tak dotkliwie, by robić za oddziałowe prześcieradło non stop leżące na łóżku. co to to nie. przyjdę dopiero jak już nie dam rady. lekarka powiedziała, ze wrócę szybciej niż myślę, że to kwestia 24 godzin jak wrócę z torbą. bo oczywiście torbę kazała mi spakować. halo! torbę to ja mam już od chyba dwóch tygodni spakowaną. dzisiaj ją tylko postawiłam bliżej drzwi. jedno jest pewne - porodu już zatrzymywać nie będą, zresztą wiem to już od tygodnia, bo tak mi mój lekarz powiedział - że jak się zacznie to po prostu rodzimy. pytanie tylko: kiedy??? ja jakoś powątpiewam, zeby to się stało w ciągu tych 24 godzin... na pewno kiedyś to nastąpi. póki co śmigam sobie po domu, śmieję się mimo bólu i czekam na moment "sufitowania" - czyli kiedy z bólu będę po suficie człapać. wtedy uznam, że czas udać się do szpitala.
Wysłany: 14-04-2011 Temat postu: powrót przejdź do bloga
po tygodniu pobytu w domu moja córuś wróciła dziś do przedszkola. uf. nawet łatwo poszło, z uśmiechem wsiadała do auta, z uśmiechem weszła do przedszkola. podkówkę zrobiła po wejściu na salę, a gdy wyszłam - uderzyła w płacz. pierwszy raz ją odprowadzałam, myślałam, ze będzie gorzej, a tu seprajsik. już zapomniałam jak to jest, gdy dziecko jest w domu całe dnie, trudno mi było więc przez ten tydzień. zwłaszcza, ze sama też byłam chora. teraz siedzę i jestem przerażona panującą w mieszkaniu ciszą i względnym porządkiem. na szczęście o 15:00 odbieram moje szczęście. jak to było jeszcze w lutym, gdy Antosia w ogóle do przedszkola nie chodziła? przecież dopiero od marca ją posyłamy, a już tak się do tego przywykło, ze nie pamiętam jak to było wcześniej...

Znajomi

Dodatkowe informacje

Ostatnio odwiedzili:
aktywnosc ddayen 09-08-2014
aktywnosc Paulutek 28-02-2014
Ta strona była odwiedzona 27029 razy.
Serwis mjakmama24.pl ma charakter edukacyjny! Redakcja serwisu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były poprawne merytorycznie jednakże decyzja dotycząca leczenia należy do lekarza. Redakcja i wydawca serwisu nie ponoszą odpowiedzialności wynikającej z zastosowania informacji zamieszczonych na stronach serwisu.
Żaden utwór zamieszczony w serwisie nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny) na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody ZPR Media S.A.. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody ZPR Media S.A. jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.